Robert Lewandowski nie będzie dobrze wspominał wyjazdu na Estadio do Dragao. Polski napastnik nie dokończył meczu z FC Porto w drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Już na początku spotkania w jego nogi brutalnym wślizgiem wszedł obrońca gospodarzy David Carmo. Sędzia Anthony Taylor nie dopatrzył się faulu. Skutki wejścia były jednak widoczne gołym okiem.
Lewandowski przez dłuższy czas utykał. W końcu podszedł do linii bocznej, gdzie był opatrywany. To również nie pomogło i w 34. minucie zmienił go Ferran Torres. Już znamy wstępną diagnozę dotyczącą urazu kapitana polskiej reprezentacji.
Informacje na ten temat przekazał dziennikarz "Asa" Javi Miguel na portalu X. - Lewandowski nie będzie wykluczony z gry przeciwko Granadzie - napisał krótko, o spotkaniu, które zaplanowano na niedzielę 8 października, tuż przed zgrupowaniem kadry.
Potwierdził to także profil "barcacentre". - Lewandowski ma tylko stłuczenie. Nic poważnego - czytamy.
Na temat kontuzji Lewandowskiego napisał także hiszpański portal "COPE". Z jego informacji wynika, że Polak ma poważnego siniaka na kostce, ale nie powinno go to wykluczyć z kolejnych meczów.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
Jeśli wiadomości te się potwierdzą, to Lewandowski powinien być gotowy do gry już w niedzielę 8 października przeciwko Granadzie (godz. 21:00). W takim wypadku występy z Wyspami Owczymi (12 października, godz. 20:45) i Mołdawią (15 października, godz. 20:45) powinny być niezagrożone. Nowy selekcjoner reprezentacji Michał Probierz ma ogłosić powołania już w czwartek 5 października.
Pomimo przedwczesnego zejścia Lewandowskiego FC Barcelona pokonała FC Porto 1:0. Jedyną bramkę zdobył jego zmiennik Ferran Torres. Dzięki temu Katalończycy zachowali pierwsze miejsce w grupie H.