Raków Częstochowa świetnie radzi sobie w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Najpierw pokonał Florę Tallinn i Karabach Agdam. W trzeciej rundzie zmierzył się z Arisem Limassol. Mistrz Polski ponownie nie zawiódł i wygrał w dwumeczu 3:1. Teraz czego go najtrudniejsze zadanie.
W czwartym, czyli ostatnim etapie Raków zmierzy się z FC Kopenhagą. Faworytem będą Duńczycy, którzy wcześniej wyeliminowali Spartę Praga. Trener najbliższych rywali ekipy z Częstochowy Jacob Neestrup twierdzi, że jego drużynę czeka trudne starcie i przestrzega przed lekceważeniem mistrzów Polski.
- Słyszę, że ludzie myślą, że to łatwe zadanie, bo to zespół, o którym mało się słyszało. Myślę, że musimy trochę odłożyć tę kopenhaską arogancję na bok. Doskonale pamiętam, kiedy po raz pierwszy graliśmy z APOEL-em wiele lat temu, kiedy nikt o nich nie słyszał. Lub z Viktorią Pilzno Karabachem, FK Jabloncem i Rijeką. Nie wolno nam znów wpaść w tę pułapkę. Zagramy z mistrzami Polski, którzy od ośmiu lat notują stały progres. To dobry zespół, ale cel jest jasny. Musimy awansować. To absolutnie jedyna rzecz, która się dla nas liczy. Ale zagramy przeciwko naprawdę silnej drużynie, która tak jak my jest przyzwyczajona do wygrywania i nie wie, co to znaczy przegrać. Trzeba podejść do tego z respektem - powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej.
Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Pierwszy mecz Rakowa z FC Kopenhagą odbędzie się już we wtorek o godzinie 21:00 w Sosnowcu. Rewanż w stolicy Danii zaplanowany jest na środę 30 sierpnia. Oba spotkania będzie można obejrzeć na antenie TVP Sport. Relacja tekstowa będzie dostępna na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.