Manchester City pokonał w sobotę Inter w finale Ligi Mistrzów i po raz pierwszy w historii klubu sięgnął po to prestiżowe trofeum. Jedynego gola w tym spotkaniu strzelił pomocnik Rodri, który został wybrany najlepszym piłkarzem całych rozgrywek. Tuż po końcowym gwizdku arbitra piłkarze Pepa Guardioli zaczęli ogromną fetę, podczas której zauważono nawet polski akcent.
Większość zawodników Manchesteru City oszalała po sobotnim zwycięstwie. Trudno im się dziwić, ponieważ poza Ligą Mistrzów, wygrali w tym sezonie również Puchar Anglii i rozgrywki Premier League. Prawdziwy pokaz świętowania zaprezentował Jack Grealish, który podczas wyjazdu z kolegami na Ibizę był tak pijany, że obsługa hotelowa zaproponowała mu poruszanie się na wózku inwalidzkim.
Nie tylko on hucznie celebrował wyśmienity sezon. Ostatnio informowaliśmy o tym, że bramkarz Ederson prawie urwał głowę Sergio Gomezowi, kiedy próbował odpalić konfetti ze specjalnej kibicowskiej tuby. Brazylijczyk zostanie również zapamiętany przez polskich kibiców, ponieważ okazało się, że podczas fety delektował się polską wódką. Zapozował z nią nawet do zdjęcia.
Więcej podobnych treści znajdziesz na Gazeta.pl
Ederson kapitalnie zaprezentował się w finałowym starciu, wielokrotnie ratując swoją drużynę przed utratą gola. Zapewne najbardziej kibicom zapadnie w pamięć jego interwencja z końcówki meczu, kiedy odbił uderzoną z odległości kilku metrów piłkę przez Romelu Lukaku. Łącznie rozegrał w tym sezonie w barwach City 48 meczów, w których 19 razy zachował czyste konto.
Manchester City będzie miał jeszcze okazję na kolejne trofea w najbliższym czasie. Piłkarze Pepa Guardioli 6 sierpnia powalczą o Tarczę Wspólnoty z Arsenalem, a dziesięć dni później zagrają z Sevillą o Superpuchar UEFA. Nieco później czeka ich również rywalizacja w Klubowych Mistrzostwach Świata.