Gwiazdor Manchesteru City przesadził. Tak świętował triumf w Lidze Mistrzów

Fani i piłkarze Manchesteru City nadal świętują pierwszą w historii wygraną w Lidze Mistrzów. Niektórzy z zawodników Pepa Guardioli robią to na całego, a furorę w internecie robi Jack Grealish. Anglik tak mocno przesadził jednak z napojami wyskokowymi, że miał problem z chodzeniem o własnych siłach. Obsługa hotelu proponowała mu wózek inwalidzki.
Manchester City po wygraniu Ligi Mistrzów i świętujący Jack Grealish
AP, Twitter: @City_Xtra

Manchetser City w sobotę pokonał Inter Mediolan 1:0 po bramce Rodriego i pierwszy raz w historii wygrał Ligę Mistrzów. Piłkarze Pepa Guardioli mają za sobą kapitalny sezon, w którym wygrywali jeszcze w Premier League i FA Cup, czym zapewnili sobie potrójną koronę. Po wielkim triumfie oddali się świętowaniu, co chętnie relacjonowali w mediach społecznościowych. W nich niemal od momentu zdobycia pucharu bryluje Jack Grealish. Niewykluczone jednak, że trochę przesadza. 

Zobacz wideo Anna Lewandowska we freak fightach? Peszko: To jest mocne

Jack Grealish zbyt mocno świętuje wygraną Manchesteru City w Lidze Mistrzów

27-letni Anglik po wygraniu Ligi Mistrzów kompletnie się rozluźnił. Wstąpił w niego "imprezowy potwór", co potwierdził już dzień po meczu. Podczas lądowania w Manchesterze wyglądał na kompletnie pijanego, a na sobie miał jeszcze niezmieniony strój ze spotkania. Dumnie paradował z cygarem i alkoholem, nosząc prestiżowe trofeum. 

Kapitalny humor Grealisha najwyraźniej spotęgował jeszcze wyjazd zawodników i sztabu szkoleniowego na Ibizę. W światowej stolicy imprez skrzydłowy kontynuował świętowanie za pomocą alkoholu tak mocno, że podczas opuszczania hotelu potrzebował asysty Kyle'a Walkera. Według "The Sun" obrońca pomagał koledze do momentu, aż obsługa hotelu zaproponowała mu wózek inwalidzki. Grealish skorzystał z tej opcji i to właśnie w taki sposób opuścił imprezę. 

Nawet to nie powstrzymało Grealisha. W mediach społecznościowych pojawiły się kolejne materiały z lądowania w Manchesterze i mistrzowskiej parady. Na niej 27-latek nakręcał kibiców i kolegów, dał oblewać się szampanem i chętnie relacjonował świętowanie w relacji na żywo na Instagramie. Może Anglik przesadził ze świętowaniem, ale w mediach społecznościowych robi furorę i fani piłki nożnej raczej nie mają mu tego za złe.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl. 

Rozluźnienie Grealisha wydaje się niezbyt groźne, a jedynie pokazuje skalę i radość z sukcesu. Skrzydłowy ma za sobą trudny sezon, w którym zagrał aż 50 razy, zdobył pięć goli i zaliczył jedenaście asyst. Drugi raz w karierze został mistrzem Anglii i pierwszy raz triumfował w Lidze Mistrzów. Manchester City w 2021 roku płacił za niego Aston Villi prawie 120 milionów euro.

Więcej o: