Marciniak triumfuje, a Listkiewicz trafił w samo sedno. Brawo, brawo

- Prześmiewcy, dowcipnisie, którzy dogryzają Szymonowi Marciniakowi niech teraz się... zreflektują. Chyba widzą, że nie mieli racji. On już jest legendą za życia - powiedział Michał Listkiewicz w rozmowie z WP SportoweFakty. Były prezes PZPN podkreślił, że UEFA podjęła najlepszą możliwą decyzję, powierzając finał Ligi Mistrzów polskiemu arbitrowi.

Szymon Marciniak notuje kapitalny sezon. W grudniu bezbłędnie poprowadził finał mistrzostw świata w Katarze. "Był silniejszy od technologii. Podejmował decyzje, które były nieprawdopodobnie trafne i dobre" - chwalił go szef komisji sędziowskiej FIFA i były wybitny arbiter Pierluigi Collina. Kariera Polaka nabrała rozpędu. Od tego czasu poprowadził kilka ważnych meczów, w tym finał Pucharu Króla Arabii Saudyjskiej. Sędziował też siedem meczów tegorocznej Ligi Mistrzów. Na tym nie koniec. UEFA doceniła jego pracę i uhonorowała go w najlepszy możliwy sposób, powierzając mu finał europejskich rozgrywek

Zobacz wideo Burza po gali FAME MMA! "Boxdel" odpowiada: Ferrari się przeliczył

Listkiewicz zareagował na decyzję UEFA ws. Marciniaka. "Nie sądziłem"

Angaż Marciniaka w meczu Manchesteru City z Interem Mediolan to spore zaskoczenie, a zarazem precedens. W przeszłości tylko jeden sędzia prowadził zarówno półfinał, jak i finał LM - był to Mark Clattenburg. Mimo wszystko Marciniak otrzymał taką możliwość, co zaskoczyło nawet Michała Listkiewicza, który o angażu Polaka dowiedział się od dziennikarza WP SportoweFakty. Jego reakcja była bezcenna.

- Naprawdę? No to ja nic nie wiem! Złapał mnie pan właśnie na molo w Orłowie i z radości chyba skoczę za chwilę do morza. Cudowna wiadomość, coś fantastycznego. (...) Dwa dni temu Szymon przesłał mi piękne życzenia na moje urodziny. Odpisałem mu: ja już nic nie muszę, ale ty musisz jeszcze potwierdzić, że jesteś najlepszy na świecie. Nie sądziłem, że stanie się to tak szybko - powiedział.

Były prezes PZPN i były sędzia międzynarodowy podkreślił, że UEFA podjęła najlepszą możliwą decyzję. - Wyznaczono najlepszego arbitra. To nie czas na podziękowania, ukłony, eksperymenty czy układy polityczne. UEFA dobrze wie, że w zależności od tego, jak zostanie poprowadzony finał, taka będzie opinia o sędziowaniu UEFA za cały sezon. (...)  Prześmiewcy, dowcipnisie, którzy dogryzają Szymonowi niech teraz się... zreflektują. Chyba widzą, że nie mieli racji. (...) Szymon już jest legendą za życia - ocenił stanowczo Listkiewicz. 

Marciniak jest rozchwytywany przez zagraniczne federacje

Angaż Marciniaka ma również osobisty wymiar dla byłego prezesa PZPN, ponieważ 42-latkowi w finale towarzyszyć będzie syn Listkiewicza, Tomasz. Podobnie było na mundialu w Katarze. - Osobiście czuję też ogromną dumę. Syn przebił ojca, niezmiernie się cieszę! - zakończył. 

Finał LM pomiędzy Manchesterem a Interem odbędzie się w sobotę 10 czerwca w Stambule. Wcześniej, bo 24 maja Marciniak poprowadzi decydujące starcie Pucharu Cypru, w którym zmierzą się AEL Limassol - Omonia Nikozja. Polak będzie dopiero piątym arbitrem, który posędziuje finał MŚ i LM. Dodatkowo będzie drugim rozjemcą, który dokona tego w jednym sezonie. Wcześniej udało się to tylko Howardowi Webbowi w 2010 roku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.