Pierwszy mecz pomiędzy Manchesterem City a RB Lipsk zakończył się remisem 1:1. W rewanżu, który odbył się w Manchesterze, kibice byli świadkami bardzo jednostronnego widowiska. Gospodarze nie dali najmniejszych szans rywalom i pokonali ich aż 7:0. Tym samym ekipa Pepa Guardioli awansowała do ćwierćfinału.
Kapitalne zawody rozegrał Erling Haaland. Norweg był nie do zatrzymania i strzelił w tym meczu pięć goli. Pozostałe dwa trafienia dorzucili Ilkay Gundogan i Kevin De Bruyne. Napastnik mógł zakończyć to spotkanie z większą liczbą bramek na koncie, ale został zmieniony w 63. minucie. W pomeczowym wywiadzie skomentował między innymi tak wczesne zejście z boiska.
- Powiedziałem mu (Pepowi Guardioli - przyp. red.), kiedy schodziłem z boiska: "Chciałbym strzelić podwójnego hat-tricka". Ale co mogę zrobić? Musiałem zejść. To była wielka noc. Naprawdę kocham te rozgrywki. Jestem dumny, że w nich gram. Pięć bramek, zwycięstwo 7:0. To niesamowite. Szczerze mówiąc, nie sądziłem, że strzelę dziś tyle goli - powiedział Norweg.
Głos zabrał również trener Manchesteru City Pep Guardiola. - To był naprawdę świetny występ całego zespołu. Gramy bardzo dobrze z piłką i bez niej. Zdobyliśmy wiele bramek. Erling był niesamowity. Pięć goli w 60 minut. Niesamowity facet i ogromny talent. To seryjny zwycięzca - dodał Hiszpan.
Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Erling Haaland jest w bieżącym sezonie w świetnej formie. Do tej pory rozegrał łącznie 36 meczów, w których strzelił 39 goli i zaliczył pięć asyst. Jest liderem klasyfikacji strzelców zarówno w Lidze Mistrzów (10 goli), jak i Premier League (28 goli).
W drugim wtorkowym meczu Inter Mediolan bezbramkowo zremisował z FC Porto. Włoski zespół awansował do następnej fazy dzięki zwycięstwu 1:0 w pierwszym meczu. Losowanie par ćwierćfinałowych odbędzie się w piątek o 12:00.