Milik nie trafił z dwóch metrów. Kompromitacja Juventusu w LM

Kibice zgromadzeni na stadionie w Hajfie byli świadkami sporej sensacji. Miejcowe Maccabi pokonało 2:0 Juventus w czwartej kolejce Ligi Mistrzów. Jest to także pierwsze w historii zwycięstwo izraelskiej ekipy nad drużyną z Turynu.

Juventus bardzo słabo radzi sobie w obecnej edycji Ligi Mistrzów. Ekipa z Turynu po trzech kolejkach ma na koncie zaledwie trzy punkty i poważnie grozi jej odpadnięcie z tych rozgrywek. Szansę na poprawę sytuacji miała we wtorek o 18:45 na stadionie w Hajfie. Tego dnia podejmowała teoretycznie najsłabszy zespół w grupie - miejscowe Maccabi, które bierze udział w Lidze Mistrzów po raz pierwszy od 13 lat. W poprzednim meczu drużyna Massimiliano Allegriego pokonała Izraelczyków 3:1 i fani mieli nadzieję na ponowne zwycięstwo. Mimo kiepskiej formy, faworytem tego spotkania był Juventus. 

Zobacz wideo To będzie napędzać w Wiśle kolejne problemy. Zmiana trenera nie wystarczy

Sensacja w Izraelu. Maccabi pokonuje Juventus

Ku zaskoczeniu wszystkich starcie w lepszym stylu rozpoczęło Maccabi Hajfa. Zespół z Izraela wyszedł na prowadzenie już w siódmej minucie meczu, kiedy to gola strzelił Omer Atzili. Skrzydłowy miał sporo szczęścia, ponieważ piłka najpierw odbiła się od jego pleców i dopiero później trafiła do siatki. Strzał nie był zbyt silny i Wojciech Szczęsny z pewnością mógł zachować się lepiej. Juventus starał się doprowadzić do wyrównania, ale nieliczne ataki drużyny okazały się nieskuteczne. W 24. minucie na boisku pojawił się Arkadiusz Milik, który zmienił kontuzjowanego Angela Di Marię.

Bezradność ekipy z Turynu wykorzystało Maccabi, które częściej oddawało strzały na bramkę. Przyniosło to skutki w 42. minucie, kiedy to Omer Atzili pięknym strzałem ponownie pokonał polskiego bramkarza. Pod koniec pierwszej połowy doskonałą okazję zmarnował Arkadiusz Milik, który z około dwóch metrów nie trafił do bramki. 

W drugiej części meczu inicjatywę zaczął przejmować Juventus. Piłkarze włoskiej ekipy częściej utrzymywali się przy piłce i oddawali większą liczbę strzałów na bramkę, ale między słupkami dobrze spisywał się Josh Cohen. W 66. minucie Juan Cuadrado po starciu z rywalem przewrócił się w polu karnym. Sędzia po analizie VAR nie podyktował jednak rzutu karnego. W dalszej części meczu Juventus był kompletnie bezradny i nie potrafił zdobyć choćby jednej bramki. Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem Maccabi Hajfa 2:0. To wielki wyczyn izraelskiej drużyny, która po raz pierwszy w historii pokonała turyński zespół. Do tej pory oba kluby grały ze sobą trzykrotnie i za każdym razem lepszy był Juventus. 

Maccabi Hajfa 2:0 Juventus

Strzelcy: Omer Atzili 7',42'

Maccabi zajmuje obecnie czwarte miejsce w grupie z dorobkiem trzech punktów. Tyle samo punktów ma Juventus, ale plasuje się na trzeciej pozycji dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu. W następnej kolejce Ligi Mistrzów drużyna z Turynu zmierzy się z Benfiką. Starcie zaplanowane jest na 25 października o 21:00. Aby wyjść z grupy Juventus musi wygrać pozostałe dwa spotkania i liczyć na korzystne rezultaty w meczach rywali. Maccabi z kolei tego samego dnia o zagra z PSG.  

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.