Były hiszpański sędzia wydał wyrok po meczu Inter - FC Barcelona

Zdaniem Eduardo Iturralde Gonzaleza sędziowie wypaczyli wynik meczu Interu Mediolan z FC Barceloną (1:0). Według hiszpańskiego arbitra "Blaugrana" miała dwa ewidentne rzuty karne, ktore nie zostaly podytkowane, a Włosi powinni kończyć mecz w osłabieniu.

Inter Mediolan pokonał FC Barcelonę 1:0 we wtorkowym hicie trzeciej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Jednak po meczu mówiło się więcej o pracy sędziów - arbitra głównego Slavko Vincicia i kierującego zespołem VAR Pola van Boekela. Ich kontrowersyjne decyzje miały wpływ na przebieg i wynik meczu. Postanowił je ocenić były hiszpański sędzia Eduardo Iturralde Gonzalez.

Zobacz wideo Lewandowski czy Messi? Pytamy kibiców w Barcelonie. Miażdżąca różnica

Sędziowie wypaczyli 

wynik hitu LM

Największy zarzut do ich pracy dotyczył sytuacji z samej końcówki meczu, kiedy Denzel Dumfries zagrał piłkę ręką w polu karnym, zgarniając ją sprzed głowy Ansu Fatiego. Powtórki wskazywały na nieprzepisowe zagranie Holendra. Vincić konsultował sytuację z VAR-em i ostatecznie nie podyktował rzutu karnego. Nawet nie zobaczył zdarzenia na monitorze.

Zdaniem Iturralde Gonzaleza błąd słoweńskiego arbitra jest niewybaczalny i niedopuszczalny. - Niewiarygodna decyzja na tak wysokim poziomie - tak stwierdził Eduardo Iturralde Gonzalez cytowany przez Jakuba Kręcidłę z Canal+Sport.

Były sędzia odniósł się też do innej sytuacji z końcówki meczu, kiedy Robert Lewandowski był popychany w polu karnym przez obrońców Interu. Polak upadł, zespół miał pretensje, że nie zostało to zakwalifikowane jako faul i tym samym powód do podyktowania rzutu karnego.

- Są dwa rzuty karne. Jeden za zagranie ręką, drugi po popchnięciu Lewandowskiego. Wiem, że czasem można popełnić błędy, ale to... - mówił Iturralde Gonzalez na antenie BT Sport. Zniesmaczony nie dokończył zdania.

Inter powinien grać w osłabieniu

Hiszpan jest przekonany, że Hakan Calhanoglu, zdobywca jedynej bramki, powinien wylecieć z boiska. Jednak po ostrym wślizgu w nogi Sergio Busquetsa w drugiej połowie spotkania zobaczył tylko żółtą kartkę.

- To była ewidentna czerwona kartka dla Calhanoglu za jego atak na Busquetsie - przyznał.

Według hiszpańskich mediów FC Barcelona ma złożyć oficjalną skargę do UEFA w związku z pracą sędziów w Mediolanie.

"Blaugrana" wygrała tylko jeden z trzech dotychczasowych meczów w fazie grupowej LM. Rewanż z Interem na Camp Nou w przyszłą środę, 12 października.

Więcej o:
Copyright © Agora SA