Burza po słowach trenera Ajaksu o historycznym blamażu. "Jak można coś takiego mówić?"

Ajaks Amsterdam został upokorzony na własnym stadionie i przegrał 1:6 z SSC Napoli w 3. kolejce Ligi Mistrzów. Po meczu Alfred Schreuder przyznał, że "jego drużyna nie jest wystarczająco dobra". Słowa trenera bardzo zdziwiły ekspertów. - Tego lata sprowadził do kadry pięciu, sześciu czy siedmiu nowych zawodników. I nadal uważa, że nie ma dobrego składu? - zastanawiał się Wesley Sneijder.

Ajaks Amsterdam nie będzie dobrze wspominał wtorkowego wieczora. Piłkarze Alfreda Schreudera przegrali aż 1:6 z SSC Napoli. Była to najwyższa porażka holenderskiej drużyny w historii Ligi Mistrzów. Już do przerwy Włosi prowadzili 3:1. Trener Ajaksu nie zdecydował się na zmiany i na kolejne 45 minut ponownie wysłał wyjściową "jedenastkę". Dopiero po stracie czwartej bramki szkoleniowiec wprowadził nowych zawodników. Brak szybkiej reakcji ze strony Schreudera zdziwił ekspertów.

Zobacz wideo Skandal w ekstraklasie. "Jest na to przyzwolenie"

Legendarni piłkarze w szoku po słowach trenera Ajaksu. "To mnie dziwi"

Po meczu trener Ajaksu wyjawił w rozmowie z dziennikarzami, że "jego zespół nie jest wystarczająco dobry". Te słowa zaskoczyły Wesley'a Sneijdera. - Nie rozumiem, jak szkoleniowiec może mówić coś takiego. Uważa, że drużyna nie jest dobra. Nie ufa jej. Tego lata sprowadził do kadry pięciu, sześciu czy siedmiu nowych zawodników. I nadal uważa, że nie ma dobrego składu, że nie jest on wystarczający?  - zastanawiał się legendarny piłkarz.

Italy Soccer Champions LeagueNiemcy uderzają w Lewandowskiego. "Panika"

- W takim razie będzie musiał przeanalizować, co poszło nie tak w początkowej fazie. Dlaczego ci gracze są w tej drużynie? Jeśli przegrywasz 1-3 u siebie z Napoli, a zaraz po przerwie rywale strzelają kolejną bramkę, to musisz coś zrobić, prawda? Musisz jakoś zareagować. Jeśli widzisz, że piłkarzom brakuje odwagi, to musisz interweniować, prawda? A tego Schreuder nie zrobił, co mnie dziwi - podkreślił Sneijder. 

Holendrowi wtórował Theo Janssen. - Mam wrażenie, że w drużynie jest duża irytacja. Okazję do gry dostają cały czas ci sami zawodnicy. I ci sami zawodnicy są zastępowani na pewnym etapie meczu. Ajax chce grać w piłkę nożną w określony sposób, ale do tego potrzebni są odpowiedni piłkarze. Jeśli ich nie masz, może powinieneś zmienić strategię - powiedział Janssen.

Były piłkarz uderzył nie tylko w trenera amsterdamskiej drużyny, ale przede wszystkim w jej kapitana, Dusana Tadicia. Serb przedwcześnie zakończył rywalizację z SSC Napoli - dwukrotnie dopuścił się przewinienia, za co w końcu dostał czerwoną kartkę.

- Tadić musi być cicho. Jest kapitanem, a ma skandaliczne maniery… Cały czas krytykuje i krzyczy na kolegów. A sam nie pokazuje niczego nadzwyczajnego. Mam wrażenie, że to właśnie on miał dziś najwięcej strat z wszystkich graczy. Gra naprawdę dramatycznie - podkreślił i dodał: - Gdybyśmy w tej drużynie grali ja z Wesley'em, to byśmy powiedzieli w szatni: "To niewiarygodne, że ten facet pojawia się na murawie za każdym razem. Przecież go już na nic nie stać" - zakończył.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Inter - FC BarcelonaNajgorsza passa w historii Barcelony w LM

Po wtorkowym meczu sytuacja Ajaksu bardzo się skomplikowała. Holenderski klub zajmuje trzecie miejsce w grupie A z dorobkiem trzech punktów. Już w 4. kolejce rozgrywek drużyna Schreudera będzie miała okazję do rewanżu. W środę 12 października Ajaks zagra na wyjeździe z Napoli. Początek spotkania o godzinie 18:45. 

Więcej o: