Policja zatrzymała przeciwników Bayernu. "Pewnie się boją"

Drużyna Viktorii Pilzno w trzeciej kolejce Ligi Mistrzów zmierzy się z Bayernem Monachium. W drodze do Bawarii sztab szkoleniowy i piłkarze czeskiego zespołu doświadczyli zabawnego incydentu z niemiecką policją.

We wtorek 4 października o 18:45 Viktoria Pilzno w ramach trzeciej kolejki Ligi Mistrzów w meczu wyjazdowym zagra z Bayernem Monachium. W drodze na Allianz Arena czeski zespół został zatrzymany przez tamtejszą policję. Wydawałoby się, że to będzie to rutynowa kontrola, jednak powód interwencji funkcjonariuszy był zupełnie inny. 

Zobacz wideo

Ekipa Viktorii Pilzno zatrzymana przez niemiecką policję. Kuriozalny powód kontroli

Na jednej z niemieckich autostrad za autokarem wicemistrzów Czech znalazł się samochód policyjny. Stróże prawa nakazali zjechać kierowcy pojazdu Viktorii Pilzno na pobliski przystanek, gdzie dokonali "kontroli". Relacje z tych wydarzeń w swoich mediach społecznościowych opublikował asystent trenera, Pavel Horváth. 

- I już nas mają. Pewnie się boją i chcą nas zatrzymać na drodze - żartował członek sztabu. - Zastanawiam się, czego będą chcieli. Prawdopodobnie autograf - dodał Horváth z uśmiechem na ustach. 

Okazało się, że policjanci, którzy zatrzymali ekipę Viktorii Pilzno byli zagorzałymi fanami TSV 1860, czyli miejscowego rywala Bayernu Monachium. Pomimo tego, że TSV występuje dopiero na trzecim poziomie rozgrywkowym w Niemczech, klub był jednym członków-założycieli Bundesligi w 1963 i łącznie rozegrał 20 sezonów w tamtejszej ekstraklasie. Funkcjonariusze widząc barwy Viktorii chcieli zmotywować czeską drużynę, aby w meczu z piłkarzami Nagelsmanna zaprezentowali się jak najlepiej. 

Przypomnijmy, że Viktoria Pilzno trafiła do "grupy śmierci". Sytuacja w dywizji C aktualnie prezentuje się następująco: 

1. Bayern Monachium 6 pkt, 4-0 

2. FC Barcelona 3 pkt,  5-3 

3. Inter Mediolan 3 pkt, 2-2

4. Viktoria Pilzno 0 pkt, 1-7

Więcej o: