Milik zachwycił Włochów mimo porażki. "Wytoczył się pod niebiosa"

- Bardziej mobilny i użyteczny niż Vlahovic - czytamy we włoskich mediach po meczu Juventus - Benfika w drugiej kolejce Ligi Mistrzów o Arkadiuszu Miliku. Polak strzelił gola w czwartej minucie i zasłużył na wysokie oceny na tle swoich kolegów.

Arkadiusz Milik zdobył bramkę, ale jego koledzy kompletnie zawiedli i przegrali w Turynie z Benfiką 1:2. Po dwóch kolejkach Ligi Mistrzów Juventus ma na koncie dwie porażki.

Zobacz wideo Milik o biologicznym ojcu: Nie szukam z nim kontaktu

Milik wysoko oceniany na mecz z Benfiką

Pola bardzo szybko miał okazję, aby ucieszyć kibiców swojej nowej drużyny i ją wykorzystał. Już w 4. minucie Leandro Paredes dośrodkował z rzutu wolnego, a Arkadiusz Milik popisał się ładnym strzałem głową. Tym razem nikt mu gola nie anulował. To był pierwszy strzał Polaka w tym meczu i od razu padła bramka. Ale co ciekawe: to już trzeci mecz w barwach Juve, w którym jego pierwsze uderzenie kończy się bramką. Tak samo było w starciu ze Spezią (2:0) i Fiorentiną (1:1).

Erling Haaland strzela przepięknego gola w LMHaaland zgładził BVB nieprawdopodobnym golem. "Co on robi, co on robi!" [WIDEO]

We włoskich mediach Juventus oczywiście nie zebrał dobrych not. Według "La Gazzetta dello Sport" oceniła drużynę na ledwie cztery punkty na dziesięć możliwych. "Wygląda jak film, który już widziałeś: bramka po kilku minutach, a potem nic. Drużyna gra 20 minut, potem bierze lekcję piłki nożnej od Benfiki" - czytamy.

To samo medium uznało Arkadiusza Milika za najlepszego w ekipie. Zdaniem dziennikarzy Polak zasłużył na 6,5 pkt. "Strzał głową, którą zdobył gola po 4. minucie, wcale nie jest prosty. Potwierdził, że jest kimś więcej niż rezerwowym napastnikiem. Bardziej mobilny i użyteczny niż Vlahovic, jedyna wada wieczoru: strata piłki w akcji na 2:1" - określono.

Najwyższą notę spośród kolegów Milik dostał też od redakcji włoskiego Eurosportu. "W 4. minucie wytoczył się pod niebiosa, by zdobyć bramkę i jako jedyny dopadł do piłki na czas, z przodu. Jeden z niewielu pewniaków, jak na razie, dla Massimiliano Allegriego" - napisano w artykule. Zdaniem dziennikarzy polski napastnik zasłużył na 7 pkt.

Nieco niżej oceniają Milika dwie inne redakcje. Sportface.it i stadiosport.it dają piłkarzowi 6,5 pkt. "Już w 4. minucie z rzutu wolnego z pozycji odchylonej i z bardzo dużej odległości od bramki gości, po uderzeniu Paredesa, które stało się asystą dla zwycięskiej główki Milika" - czytamy w artykule tej drugiej redakcji. Włoski oddział Sky Sport też ocenił 28-latka na 6,5 pkt.

Z kolei "La Repubblica" przyznaje Arkadiuszowi Milikowi "siódemkę" i podkreśla jego stał zaangażowanie w grę. "Zdobył bramkę po czterech minutach i pozostał jedynym niebezpiecznym zawodnikiem Juve".

Milik opuścił boisko w 70. minucie, a kibice zaczęli gwizdać. Ale najprawdopodobniej nie chodziło o postawę Polaka, bo ten był wyróżniającym się piłkarzem gospodarzy. Kibice raczej wyrazili swoje niezadowolenie wobec decyzji Allegriego, który wpuścił na boisko Moise Keana.

Więcej o: