Grali rywale Barcelony. Inzaghi aż bił brawo. A do tego wpadka Tottenhamu

Inter Mediolan nie poddaje się w walce z Bayernem i Barceloną o wyjście z grupy C Ligi Mistrzów. Piłkarze Simone Inzaghiego we wtorek pokonali na wyjeździe Viktorię Pilzno 2:0. W innym, równolegle rozgrywanym spotkaniu, Sporting pokonał w Lizbonie Tottenham 2:0 po dwóch golach w doliczonym czasie gry.

Obie drużyny już w drugiej kolejce potrzebowały punktów niczym tlenu, gdyż przegrały swoje pierwsze spotkania. Viktoria została rozbita na Camp Nou przez Roberta Lewandowskiego i FC Barcelonę aż 1:5, z kolei Inter na San Siro nie sprostał Bayernowi Monachium, przegrywając 0:2. 

Zobacz wideo Koka, Dżem i kontrakt z Realem na 75 mln euro. Lewandowski jak "szedł, to biegł, bo nienawidzi chodzić"

Inter pewnie wygrał w Pilznie. Gole Dzeko i Dumfriesa

Mecz w Pilznie pokazał jednak wyraźną wyższość wicemistrzów Włoch nad mistrzami Czech. Inter Mediolan był zespołem zdecydowanie lepszym na Dossan Arenie i swoją przewagę był w stanie udokumentować bramkami. 

Pierwsza z nich padła w 20. minucie, gdy składną akcję mediolańczyków i podanie Joaquina Correi wykończył płaskim strzałem Bośniak Edin Dzeko.

Po godzinie gry Viktoria nie tylko przegrywała, ale też musiała radzić sobie w "dziesiątkę", gdyż czerwoną kartkę za brutalny faul na Nicolo Barelli w środku pola obejrzał Pavel Bucha. O dziwo, niedługo później dobrą szansę na wyrównanie miał Jan Sykora, ale były piłkarz Lecha Poznań został zablokowany w polu karnym wicemistrzów Włoch. 

W 70. minucie z kolei Inter przypieczętował swoją wygraną. Po skutecznym kontrataku i asyście Edina Dzeko sytuację sam na sam z bramkarzem rywali wykorzystał Denzel Dumfries. Trener Simone Inzaghi aż bił brawo, gdy zobaczył perfekcyjną kontrę w wykonaniu swoich podopiecznych.

Inter Mediolan wygrał na wyjeździe z Viktorią Pilzno 2:0 i zdobył pierwsze punkty w tej edycji Ligi Mistrzów, pokazując przy tym, że nie zamierza składać broni w rywalizacji z Barceloną i Bayernem o wyjście z grupy C.

Dwa gole w doliczonym czasie. Sporting lepszy od Tottenhamu

W meczu, który toczył się równolegle w Lizbonie, Sporting wygrał z Tottenhamem 2:0. 

Na Estadio Jose Alvalade nie działo się we wtorkowy wieczór zbyt wiele. Tuż przed przerwą gola mogli strzelić gospodarze, ale po akcji Marcusa Edwardsa świetnie interweniował Hugo Lloris. Po zmianie stron z kolei musiał wykazać się bramkarz gospodarzy Antonio Adan, broniąc uderzenie Emersona Royala. 

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, w samej końcówce piłkarze Sportingu mocniej zaatakowali. Najpierw strzał z dystansu Pedro Porro obronił Lloris, ale już w doliczonym czasie gry piłka dwukrotnie wpadła do bramki Tottenhamu. Najpierw po rzucie rożnym do siatki "Kogutów" trafił głową Paulinho, a następnie fantastyczną akcję indywidualną zakończoną trafieniem zaprezentował Arthur. 

Po tej wygranej Sporting może się pochwalić sześcioma punktami w grupie D. Tottenham ma o trzy punkty mniej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.