Hiszpanie odlecieli po wyczynie Lewandowskiego. "Niemożliwy do powtórzenia"

"Historyczny, wyjątkowy i niemal niemożliwy do powtórzenia", "kto ma Lewandowskiego, ten ma skarb", "jest na innym poziomie", "nawet sama drużyna Barcy wydawała się być widzem pokazu Lewandowskiego" - to tylko kilka komentarzy hiszpański mediów po fenomenalnym występie Roberta Lewandowskiego, który strzelił trzy bramki przeciwko Viktorii Pilzno, w wygranym meczu przez Barcelonę 5:1.

Robert Lewandowski w środę przeszedł samego siebie. W pierwszym meczu w Barcelonie w Lidze Mistrzów, wygranym przez jego zespół aż 5:1, strzelił hat-tricka. Współpraca polskiego napastnika z Ousmane Dembele sprawiła, że z łatwością przebijali się przez obronę Viktorii Pilzno, która na Camp Nou nie miała właściwie nic do powiedzenia, o czym pisał w swoim tekście Bartłomiej Kubiak.

Zobacz wideo Samochód Lewandowskiego został otoczony. "Mnie to przeraziło"

"Historyczny, wyjątkowy i niemal niemożliwy do powtórzenia"

Hiszpański "Sport" podsumował spotkanie Barcelony hasłem: "Historyczny, wyjątkowy i niemal niemożliwy do powtórzenia". Chodzi o wyczyn Roberta Lewandowskiego - Polak został pierwszym piłkarzem w historii, który zdobył hat-trick w Lidze Mistrzów w trzech różnych klubach: Borussii Dortmund, Bayernie Monachium i FC Barcelonie.

Okładka 'Sportu'Okładka 'Sportu' 'Sport'

Z kolei German Bona ze "Sportu" podkreśla, że "kto ma Lewandowskiego, ten ma skarb". - Robert przyjechał do Barcelony, by wygrać Ligę Mistrzów. I nie możesz mu tego odmówić. Poprowadził kolegów z drużyny, którzy mocno go wspierali i urządzili ucztę przeciwko Viktorii Pilzno. Mistrzowie z radością wrócili na Camp Nou - podsumował występ Lewandowskiego hiszpański dziennikarz.

"Mundo Deportivo" podkreśla, że "Barcelona miażdży Viktorię Pilzno po powrocie do Ligi Mistrzów i wysyła jasny sygnał: Barca wraca".  - Brutalny powrót Barcelony do Ligi Mistrzów po wygnaniu do Ligi Europy. Zbiorowy występ Barcy, kolektywny, ale z Lewandowskim jako lokomotywą, który zdobył hat-tricka i był genialny. Barcelona to walec, który przez prawie rok omijał niepokonaną Viktorię i który miał być solidny w defensywie. Ale którą polski napastnik powalił jak ogromny taran - podsumował mecz Lewandowskiego Joan Poqui. - Tandem Pedri-Lewandowski doskonale się rozumie, co potwierdzili już w Pucharze Gampera, a ich związek poraził Viktorię prądem - dodał hiszpański dziennikarz.

Okładka 'Mundo Deportivo'Okładka 'Mundo Deportivo' 'Mundo Deportivo'

"Mundo Deportivo" bardzo wysoko ocenił występ Lewandowskiego. - Nie można dać mu nawet dwóch centymetrów, bo nie zawodzi. I jeszcze mniej w Europie. Był hojny dla swoich kolegów z drużyny, był najlepszych strzelcem. I pozytywnie wpływał na zespół, bo nigdy nie przestał zachęcać i poprawiać kolegów - dodał hiszpański portal.

"Lewandowski udziela licencji na marzenia"

"Lewandowski udziela licencji na marzenia" - w takich słowach występ Polaka skomentował z kolei "As". - Zespół Xaviego wysłał jasny komunikat do Europy. Barca wróciła i jest gotowa, by myśleć, że wtorkowa podróż do Monachium będzie okazją, a nie torturą. W rzeczywistości Barca pojawi się na Allianz Arenie jako lider, mając króla strzelców Ligi Mistrzów po trzech golach Polaka - podsumowano spotkanie. - Lewandowski kontynuuje swoją działalność, przebijając siatkę. U jego stóp leży Camp Nou - dodano na temat występu Lewandowskiego.

- Lewandowski jest na innym poziomie. Znalezienie "dziewiątki", która tak szybko przystosowała się do Barcelony, jest niemal niemożliwe. Osiem bramek w pięciu meczach. W swoim debiucie w Lidze Mistrzów w Barcelonie strzelił spektakularnego hat-tricka, z naprawdę luksusowymi golami. Ale Lewy to nie tylko gol, jak pokazał w swojej niesamowitej asyście do tyłu Pedriemu, że ten był kilka centymetrów od zdobycia gola. W tej chwili tylko Norweg mieszkający w Manchesterze może spojrzeć Polakowi w twarz - ocenił "As".

"Marca" podkreśla, że "Lewandowski to maszyna do zdobywania punktów, także w Lidze Mistrzów". - Lewandowski nie mógł lepiej rozpocząć swojej gry w Barcelonie. Jego występ był spektakularny. Reprezentant Polski rozpoczynał pięć meczów i ma już... 8 bramek! Na Camp Nou już świętują wszystkie swoje działania. Jest głównym gościem "cule party" - podkreślił hiszpański dziennik.

El Pais: Lewandowski bawi się ambicją młodzieńca i mądrością weterana

Krok dalej posunął się hiszpański "El Pais", podsumowując mecz hasłem "spektakl Lewandowskiego". - Lewandowski bawi się ambicją młodzieńca i mądrością weterana, który właśnie skończył 34 lata. Kibice ze zdumieniem odkryli napastnika, który nie tylko strzela gole jak wtedy, gdy był w Bayernie, ale także prowadzi drużynę osieroconą przez Messiego. Polak nie odpoczywa, rozgrywa łatwe i trudne partie, celnie rozbija obronę, asystuje, fauluje jak obrońca i czyta grę jak środkowy pomocnik. Został przerobiony na piłkarza totalnego, na szczęście dla Barcelony. Repertuar Lewandowskiego ilustrował europejską premierę na Camp Nou - opisał hiszpański portal.

- Występ środkowego napastnika zmonopolizował wdzięczne spotkanie kibiców Barcelony. Nawet sama drużyna Barcy wydawała się być widzem pokazu Lewandowskiego. Piłkarze Barcelony towarzyszyli recitalowi swojego napastnika z nienaganną postawą w obliczu bezsilności Viktorii Pilzno. Nie należy lekceważyć elegancji Dembele i elastyczności Kounde. Oczy kibiców nie przestawały jednak podążać za Lewandowskim - dodał "El Pais".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.