UEFA idzie na wojnę z symulantami. Neymar tego nie lubi. "Nie do zaakceptowania"

UEFA zamierza zdecydowanie walczyć z symulantami. Kary za próbę wymuszenia rzutu karnego, wolnego, czy kartki dla rywala, będą znacznie bardziej egzekwowane. - To niesportowe zachowanie piłkarzy wobec swoich kolegów po fachu, dawanie złego przykładu i brak szacunku - powiedział Roberto Rosetti, szef sędziów UEFA.
UEFA wprowadza nowe wytyczne dla sędziów
Fot. Michel Spingler / AP Photo / Lluis Gene / AP

Faza grupowa Ligi Mistrzów sezonu 2022/2023 rusza już w najbliższy wtorek 6 września. Kibice jak zwykle będą mogli śledzić zmagania najlepszych klubów Europy i już na start czeka ich kilka hitów. W pierwszej kolejce zagrają ze sobą m.in. Paris Saint-Germain i Juventus, czy Inter Mediolan i Bayern Monachium. Nowy sezon to także wiele nowości od UEFA.

Zobacz wideo Lewandowski czy Messi? Pytamy kibiców w Barcelonie. Miażdżąca różnica

UEFA zmierza zdecydowanie walczyć z symulantami. Mają być karani natychmiastowo

Już kilka tygodni temu ogłoszono, że podczas fazy grupowej tegorocznych rozgrywek będzie używany półautomatycznego spalonego (SAOT - z angielskiego Semi-Automated Offside Technology). Nowe narzędzie ma pomóc podejmować sędziom lepsze decyzje w spornych decyzjach i sprawiać, że będą one niemal natychmiastowe i bezbłędne. System ten ma być używany także przez FIFA podczas nadchodzących mistrzostw świata w Katarze. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Na tym nie koniec zmian. UEFA poinformowała, że arbitrzy, którzy będą prowadzić mecze Ligi Mistrzów, otrzymali nowe wytyczne dotyczące "symulowania". Mają oni zdecydowanie bardziej karać za wszelkie próby wymuszenia przez piłkarzy rzutu wolnego, karnego, czy też kartki dla rywala.

- Kiedy zawodnik stara się, by ukarano innego piłkarza, to niesprawiedliwe dla futbolu - powiedział Roberto Rosetti, szef sędziów UEFA w komunikacie na oficjalnej stronie federacji. - To niesportowe zachowanie piłkarzy wobec swoich kolegów po fachu, dawanie złego przykładu i brak szacunku - dodał.

UEFA chce też, by z meczów zniknęły obrazki, gdy niezadowoleni z decyzji sędziego piłkarze podbiegają do niego i zaczynają protestować. Dotyczy to także sytuacji, które mają miejsce przy linii bocznej boiska z udziałem członków sztabów szkoleniowych. Trenerzy, asystenci, czy rezerwowi często próbują wywierać presję nie tylko na arbitrze głównym, ale i technicznym. 

- Z determinacją będziemy chronić wizerunek piłki nożnej i uważamy, że niektóre zachowania na boisku czy ławce trenerskiej są nie do zaakceptowania - podsumował Roberto Rosetti. 

Więcej o: