Torcida siała popłoch w Portugalii. "Nigdy nie przeżył czegoś bardziej traumatycznego"

Przed meczem rewanżowym pomiędzy Vitorią Guimaraes a Hajdukiem Split doszło do zamieszek. Zagorzali fani chorwackiej drużyny w koalicji z sympatykami Benfiki Lizbony atakowali zwolenników Vitorii. "Każdy, kto tam był w chwili ataku, podkreśla, że nigdy nie przeżył czegoś bardziej traumatycznego" - piszą lokalne media.

W dniach 10 - 11 sierpnia odbędą się rewanżowe mecze III rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy. Wśród drużyn walczących o awans do dalszego etapu rozgrywek są portugalska Vitoria Guimaraes i chorwacki Hajduk Split. Pierwsze spotkanie pomiędzy wspomnianymi klubami zakończyło się zwycięstwem chorwackiej drużyny 3:1. 

Zobacz wideo Porażające liczby oglądalności Lewandowskiego. El Clasico bez podjazdu [Sport.pl LIVE]

Zamieszki na ulicach Guimaraes. Do akcji wkroczyła "Torcida Split" i "No Name Boys" Benfiki

Mecz rewanżowy wzbudza ogromne emocje wśród kibiców Hajduka. Do portugalskiego miasta Guimaraes, w którym odbędzie się spotkanie, przybyło mnóstwo sympatyków chorwackiego klubu. Wśród nich znaleźli się także ci najbardziej zagorzali, którzy należą do Torcidy Split (chorwacka grupa kibiców HNK Hajduk Split - przyp. red.). I to właśnie oni, zdaniem lokalnych mediów, doprowadzili do zamieszek. 

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl. 

Kibice MarsyliiSkandaliczne zachowanie fanów OM. Zwyzywali Messiego. "Sku***synu"

We wtorek po godzinie 22:30, na ulicach Guimaraes, pojawiała się około 100-osobowa zamaskowana grupa fanów, która zaczęła atakować lokalną społeczność. Na początku policja informowała, że doszło do niegroźnych incydentów. Jednak nagrania z tego wydarzenia sugerują coś zupełnie innego. 

Chuligani biegali po ulicach i siali popłoch wśród zgromadzonej ludności. Fani zaczęli rzucać krzesełkami i racami w lokalne kawiarnie oraz zgromadzonych w ich wnętrzu klientów. Na wideo widać, jak ludzie szaleńczo uciekają przed atakiem. "W niespełna 30 sekund promenada w centrum miasta Guimaraes, na której zawsze goszczą tłumy, stała się praktycznie pusta. To wina ultrasów z Hajduk Splitu, którzy zasiali panikę. Każdy, kto tam był w chwili ataku, podkreśla, że nigdy nie przeżył czegoś bardziej traumatycznego" - piszą dziennikarze portugalskiego "Recordu".

Jak donoszą lokalne media, za zamieszki odpowiedzialni są nie tylko kibice chorwackiego klubu. W ataku brali także "No Name Boys", a więc sympatycy Benfiki Lizbony. Jak podkreślają dziennikarze, doszło do zawiązania koalicji pomiędzy fanami obu drużyn. Akt terroru był wymierzony w "Białych Aniołów", a więc zwolenników Vitorii SC. 

Transfer Drągowskiego upadnie? Na drodze stanęła Fiorentina i dwie pensjeTransfer Drągowskiego upadnie? Na drodze stanęła Fiorentina i dwie pensje

Jak na razie nie wiadomo, ile osób ucierpiało w starciach z kibicami. Mimo zamieszek mecz powinien odbyć się zgodnie z planem. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 18.

Więcej o: