Azerskie media reagują na porażkę Karabachu z Lechem w LM. "Bolesny obraz"

Karabach Agdam przegrał 0:1 z Lechem Poznań w pierwszej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów po bramce Mikaela Ishaka. Azerskie media zauważają, że mistrzowie kraju dużo lepiej weszli w spotkanie od Lecha. - To obraz, który boleśnie przypominał ostatnie mecze Karabachu w Europie - czytamy.

Lech Poznań pod wodzą Johna van den Broma ma grać ofensywnie, ale na początku eliminacji do Ligi Mistrzów był skuteczny i pragmatyczny. To Karabach tworzył więcej sytuacji pod bramką Artura Rudki, ale Lech wykorzystał swoją okazję w 41. minucie i Mikael Ishak pokonał bramkarza Karabachu. "Trener Lecha po meczu z Karabachem nie chciał wyróżnić żadnego piłkarza. Słusznie, bo to było zwycięstwo zespołowe. Mecz, w którym Lech długo cierpiał. Dopiero pierwszy w tym sezonie, ale nie ostatni" - pisze Bartłomiej Kubiak, dziennikarz Sport.pl.

Zobacz wideo Arcytrudna droga Lecha Poznań do LM. Potrzebuje wręcz cudu, by grać w fazie grupowej

Azerskie media piszą o porażce Karabachu Agdam. Mało o Lechu. "Bolesny obraz"

Portal azerisport.com zwraca uwagę na to, że Karabach Agdam dobrze rozpoczął spotkanie z Lechem Poznań, ale zabrakło konkretów. "Podopieczni Gurbanowa radośnie rozpoczęli mecz w Poznaniu i aktywnie atakowali. Całkowita dominacja na boisku jednak zakończyła się niepowodzeniem. To był obraz boleśnie przypominający ostatnie mecze Karabachu w Europie, kiedy długo kontrolował piłkę, ale miał problemy z wykańczaniem akcji. Strata bramki pod koniec pierwszej połowy to już zła tradycja" - czytamy.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Dziennikarze ganią postawę linii ofensywnej mistrza Azerbejdżanu. "Atakujący wyglądali na ospałych i niezdecydowanych, gdy dochodziło do strzału. Nie potrafili dokończyć tego, co zaczęli, a niektórzy piłkarze wyglądali na sennych. I tu nie chodziło o to, że obrona Lecha nie pozwalała im na oddawanie strzałów. Ta negatywność w ataku później zainfekowała obronę, która zaczęła popełniać niestosowne błędy. Na szczęście Lech nie był lepiej przygotowany do meczu od Karabachu" - dodaje azerisport.com.

Portal sportinfo.az skupił się na akcji bramkowej Lecha Poznań, wykorzystanej przez Mikaela Ishaka, kapitana mistrzów Polski. "Wynik został otwarty w 41. minucie, a jedyny niebezpieczny atak gospodarzy w pierwszej połowie zaowocował bramką. Mikael Ishak jednym dotknięciem wykorzystał podanie z prawego skrzydła. Mimo wysiłków piłkarzy nie udało się wyrównać, a drużyna Gurbana Gurbanowa przegrała pierwszy mecz" - podsumowują dziennikarze.

Rewanżowe spotkanie pomiędzy Karabachem Agdam a Lechem Poznań odbędzie się we wtorek 12 lipca w Baku, a zwycięzca dwumeczu zagra ze szwajcarskim FC Zurich. Trzy dni wcześniej mistrzowie Polski zagrają z Rakowem Częstochowa w Superpucharze Polski i wyjdą składem rezerwowym. Trener John van den Brom potwierdził, że wtedy w barwach Lecha Poznań zadebiutują nowe nabytki, czyli Afonso Sousa oraz Giorgi Citaiszwili.

Więcej o: