Lech Poznań niespodziewanie wygrywa w el. LM. Najtrudniejszy możliwy rywal pokonany

Lech Poznań w meczu z Karabachem przeżywał trudne chwile, ale ostatecznie wygrał u siebie 1:0 i wypracował cenną zaliczkę przed rewanżem w 1. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Decydującą bramkę dla mistrzów Polski zdobył Mikael Ishak.

Była 41. minuta meczu, kiedy piłkę w polu karnym otrzymał Joao Amaral. Mimo że Portugalczyk nie przyjął jej dobrze, to i tak udało mu się zagrać na prawą stronę do Joela Pereiry. Obrońca Lecha Poznań znakomicie dośrodkował na pole bramkowe, a tam z bliska bramkę zdobył Mikael Ishak.

Zobacz wideo Tajemnica kortów Wimbledonu. Dlaczego tak bardzo różnią się od innych?

Mistrzowie Polski, mimo że w meczu z Karabachem długo cierpieli, wygrali 1:0 i wywalczyli bardzo cenną zaliczkę przed rewanżem w Baku w 1. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Zespół Johna van den Broma cierpiał, bo zwłaszcza przed przerwą to Karabach - najtrudniejszy możliwy rywal w tej rundzie el. Ligi Mistrzów, regularny uczestnik faz grupowych europejskich pucharów - był zespołem lepszym. 

Mistrzowie Azerbejdżanu zdecydowanie dłużej utrzymywali się przy piłce, przeważali w ataku pozycyjnym, tworzyli przewagę na skrzydłach. Wszystko to jednak nie sprawiło, że zespół Gurbana Gurbanowa wypracował stuprocentową sytuację bramkową.

Ptak na meczu Lecha PoznańMecz Lech - Karabach przerwany przez ptaka. Aż do akcji wkroczył Mikael Ishak

Goście, owszem, oddawali strzały, ale te były albo niecelne, albo spokojnie odbijał je nowy bramkarz Lecha - Artur Rudko. Tak jak w 6. minucie, kiedy w polu karnym dryblingiem zaimponował Abdellah Zoubir, ale jego strzał nie był już tak dobry. 

Lech pokonał Karabach

Chociaż na początku drugiej połowy Karabach wciąż przeważał, to im dłużej trwał mecz, tym lepiej wyglądał Lech. Dużo ożywienia do gry mistrzów Polski wniósł skrzydłowy - Adriel Ba Loua - który w 63. minucie zmienił Kristoffera Velde.

Cztery minuty później lechici powinni prowadzić 2:0. Powinni, ale znakomitej okazji nie wykorzystał Filip Szymczak, którego uderzenie odbił bramkarz gości - Szachruddin Magomiedalijew. W tej akcji szansę miał też Michał Skóraś, ale zamiast uderzać z pierwszej piłki po interwencji bramkarza, przytrzymał piłkę, spowolnił akcję i podał do nie najlepiej ustawionego Ishaka.

O ile zmiany w Lechu dały pozytywny efekt na boisku, o tyle aż potrójna zmiana przeprowadzona w tym samym czasie przez Gurbanowa rozbiła Karabach. Mistrzowie Azerbejdżanu przestali atakować z dużym impetem i mieli coraz większe problemy w obronie, zwłaszcza z agresywniejszym i wyższym pressingiem lechitów. Niestety, nie przełożyło się to na kolejne bramki, przez co Lech mimo dobrego wyniku może czuć niedosyt.

Historyczna chwila na Wimbledonie. 25 lat czekania i koniec. Jabeur w półfinaleHistoryczna chwila na Wimbledonie. 25 lat czekania i koniec. Jabeur w półfinale

Mimo to mistrzowie Polski mają cenną zaliczkę przed rewanżem. Ten we wtorek, 12 lipca, o 18:00. Zwycięzca zagra w drugiej rundzie eliminacji z mistrzem Szwajcarii, FC Zurych. Przegrany zagra w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji Europy z przegranym z pary Slovan Bratysława - Dinamo Batumi.

Więcej o: