Komu w finale Ligi Mistrzów będzie kibicował Jerzy Dudek? "Moje serce jest rozdarte"

- Oczywiście moje serce będzie rozdarte, bo grałem w obu klubach. W każdym z nich przeżyłem wspaniałe lata i jestem emocjonalnie z nimi związany - powiedział Jerzy Dudek w rozmowie z gazetą "Super Express", pytany o zbliżający się finał Ligi Mistrzów pomiędzy Liverpoolem a Realem Madryt. Polski bramkarz zwrócił również uwagę na aspekt, który może mieć spore znaczenie w kontekście wygranej.

Półfinały rozgrywek Ligi Mistrzów już za nami i w finałowym starciu o najbardziej prestiżowe trofeum europejskiej piłki nożnej zmierzy się Liverpool z Realem Madryt. Anglicy wcześniej rozprawili się z Villarrealem, a nowi mistrzowie Hiszpanii zaliczyli kolejny znakomity powrót i finalnie wyeliminowała Manchester City.

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie

Real Madryt fetuje gola, który dał mu awans do finału Ligi MistrzówKasparow wygrywał nie dając mata, ale zakładając zegarek. Real Madryt też to ma

Gracze Carlo Ancelottiego w końcówce spotkania doprowadzili do wyrównania w dwumeczu, a już w dogrywce Karim Benzema przypieczętował wygraną Realu: - W tej edycji "Królewscy" w poprzednich rundach zademonstrowali niebywałą siłę mentalną. Podczas meczu z Manchester City miałem odczucie, że muszą stracić gola po to, aby magiczna atmosfera obudziła Santiago Bernabeu. To się stało, więc możemy mówić, że dokonali nierealnego - skomentował przebieg spotkania były reprezentant Polski Jerzy Dudek, w rozmowie z gazetą "Super Express".

Jerzy Dudek zdradza, komu będzie kibicował w finale Ligi Mistrzów. "Moje serce będzie rozdarte"

Polak w czasie swojej kariery bronił barw zarówno Liverpoolu, jak i Realu Madryt. Dudek przyznał, że będzie bardzo rozdarty podczas oglądania finału: - To będzie potężne święto futbolu, bo zagrają dwie najlepsze drużyny, które potrafią zrobić coś z niczego. (…) Oczywiście moje serce będzie rozdarte, bo grałem w obu klubach. W każdym z nich przeżyłem tam wspaniałe lata i jestem emocjonalnie z nimi związany. Choć może - jak to mówią - koszula bliższa z Liverpoolem. Jednak bez względu na to, kto wygra, to i tak będę się cieszył - przyznał Dudek.

Triumfator Ligi Mistrzów z 2005 roku z Liverpoolem wskazał również na aspekt, który może być decydujący w finale: - Real ma już zapewnione mistrzostwo Hiszpanii, więc przed finałem kluczowi gracze będą mieli okazję odpocząć. Liverpool na razie nie może sobie na to pozwolić, bo wciąż walczy z Man City o tytuł. Liverpool jest bardzo silny w każdej formacji, ale nie zapominamy, z jak beznadziejnych sytuacji wychodził Real, który jest w stanie wykreować wspaniałe momenty. Potrzebuje chwili, aby słaby dzień zamienić w sukces - przewidział polski bramkarz.

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zwątpili w Real i wyszli. Nagle wrzask i chcą wracać, ale spotkała ich kara [WIDEO]Zwątpili w Real i wyszli. Nagle wrzask i chcą wracać, ale spotkała ich kara [WIDEO]

Finałowe starcie Ligi Mistrzów zapowiada się pasjonująco. Liverpool stanie przed okazją na rewanż za finał z 2018 roku. Wówczas w starciu obu drużyn lepszy okazał się Real Madryt i triumfował 3:1. Tegoroczny finał Champions League Liverpool - Real Madryt zaplanowano na 28.05 i rozpocznie się o godz. 21:00.

Więcej o: