Villarreal powinien mieć rzut karny? Kontrowersja w Lidze Mistrzów [WIDEO]

Ogromne kontrowersje w półfinale Ligi Mistrzów pomiędzy Villarrealem a Liverpoolem. W 37. minucie meczu wydawało się, że sędzia podyktuje rzut karny dla gospodarzy. Nic takiego się jednak nie wydarzyło, co według wielu obserwatorów było skandaliczną decyzją.

We wtorek odbył się mecz Villarrealu z Liverpoolem, a stawką był finał Ligi Mistrzów. W pierwszym spotkaniu "The Reds" nie zostawili złudzeń hiszpańskiej ekipie i pokonali ją 2:0. Jednak rewanż od początku nie idzie po ich myśli. Już w trzeciej minucie Villarreal wyszedł na prowadzenie. Następnie podopieczni Unaia Emery'ego zaczęli szukać drugiego gola, który wyrównałby stan rywalizacji w dwumeczu.

Zobacz wideo Kibice chcą pomnika dla Banasika. "Lepiej niech w Radomiu nie staje"

Britain Soccer Champions LeagueZłe wieści dla Realu. Poważnie osłabienie w rewanżu z Manchesterem City

Wielka kontrowersja w półfinale Ligi Mistrzów. Karny, czy nie?

Wydawało się, że znajdą go w 37. minucie spotkania. Giovanni Lo Celso wpadł w pole karne i tam starł się z Alissonem. Gwizdek sędziego jednak milczał. Wielu obserwatorów jest raczej zgodnych, że niesłusznie. Arbiter główny nie podszedł do monitora i nie sprawdził tej sytuacji z pomocą sędziów VAR.

"Chętnie poznam interpretację, według której to nie jest rzut karny. Bo nie znam żadnego logicznego wytłumaczenia tej decyzji sędziego" – pisze na Twitterze dziennikarz Sport.pl, Karol Górka.

"Szaleństwo! Jak to nie jest karny?" – zastanawia się Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl.

"Jak to nie jest karny?! Jak to możliwe, że sędzia tego nie obejrzał? Niebywały skandal" – uważa Dariusz Faron z Onetu.

Czy rzeczywiście Villarrealowi należał się rzut karny? Eksperci sędziowscy, w przeciwieństwie do dziennikarzy, mają jednak duże wątpliwości. "Są argumenty za karnym, są przeciw - te drugie raczej przeważają. Sędzia zrobił już kilka błędów, ale akurat w tej sytuacji miał prawo podjąć taką decyzję" - twierdzi Rafał Rostkowski. "Słusznie brak karnego dla VIL. Napastnik nie zagrał piłki na tyle mocno, aby była poza zasięgiem interweniującego zdecydowanie, ale fair /nie niebezpiecznie/, bramkarza" - dodaje Marcin Borski.

Nawet z Hiszpanii płyną opinie, że karny dla gospodarzy się nie należał. "To nie bramkarz go powala, tylko Lo Celso szuka tego kontaktu" - uważa w rozmowie z "AS" Iturralde González, były hiszpański arbiter.

Villarreal nie podłamał się jednak, bo jeszcze przed przerwą podwyższył prowadzenie na 2:0, co oznaczało remis w dwumeczu. Jednak w drugiej połowie "remontadę" przeprowadzili goście. Liverpool strzelił trzy gole i wygrał 3:2, dzięki czemu awansował do finału Ligi Mistrzów.

Spain Soccer La LigaKłopot Realu przed rewanżem z City. Alaba nie trenuje z powodu kontuzji

Więcej o: