Szymon Marciniak poprowadził półfinał LM. Dwa gole w trzy minuty dla Liverpoolu

Trzech minut potrzebował Liverpool, by rozstrzygnąć losy spotkania na Anfield. Gospodarze wygrali 2:0 z Villareal i są o krok od awansu do finału Ligi Mistrzów. Świetny występ zanotował także Szymon Marciniak, który nie popełnił żadnego błędu i stoi przed historyczną szansą, by poprowadzić w tym sezonie finał europejskich pucharów.

Na taki mecz czekał latami. Szymon Marciniak zapisał się w historii polskiej piłki, będąc pierwszym polskim sędzią, który otrzymał szansę sędziowania półfinału Ligi Mistrzów. I to nie byle jakiego półfinału - Liverpool na Anfield podejmował Villareal, który wyeliminował w walce o półfinał Bayern Monachium.

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie

Liverpool, który był zdecydowanym faworytem tego półfinału, natychmiast rzucił się do ataku, by jak najszybciej objąć prowadzenie. Ale to się nie udawało, choć okazji nie brakowało. Próbowali Salah, Mane, czy Luis Diaz, ale Rulli pewnie odbijał wszystkie piłki, które leciały w światło bramki. Najlepszą okazję miał tuż przed przerwą Thiago Alcantara, który huknął z dystansu, ale piłka trafiła jedynie w słupek.

I choć Liverpool w pierwszej połowie oddał aż trzynaście strzałów, niemal nie schodząc z połowy Villarealu, na przerwę schodzili przy bezbramkowym remisie.

UEFA zamierza zmienić półfinały i finał LM nie do poznania. UEFA zamierza zmienić półfinały i finał LM nie do poznania. "Tydzień z futbolem"

Przełomowe trzy minuty dla Liverpoolu

Ten stan rzeczy nie trwał jednak długo. Już w 53. minucie Liverpool wyszedł na prowadzenie. Henderson dośrodkowywał piłkę, która odbiła się od nogi Estupinana i kompletnie zaskoczyła Rulliego. Bramkarz Villarealu próbował jeszcze interweniować, ale nie zdołał odbić piłki, która wpadła do siatki.

To był jednak dopiero początek kłopotów Villarealu, bo już dwie minuty później było 2:0 dla Liverpoolu. Salah otrzymał piłkę przed polem karnym, obrócił się z nią i zagrał prostopadle do Mane, który strzałem po ziemi pokonuje Rulliego.

Ale to nie był koniec. Piłkarze Liverpoolu nie przestawali atakować, szukając swoich okazji do zdobywania kolejnych bramek. W polu karnym przewracał się Salah, ale Marciniak słusznie ocenił, że piłkarz Liverpoolu nie był faulowany, co dokładnie mu wytłumaczył w krótkiej rozmowie. Po chwili w doskonałej okazji znalazł się Robertson, który nawet pokonał Rulliego, ale był na pozycji spalonej.

Pep Guardiola podczas meczu Manchester City - Real Madryt w Lidze Mistrzów (4:3)Guardiola najpierw złapał się za głowę, a potem uklęknął. Telewizja nie pokazała rozpaczy

Świetny mecz Szymona Marciniaka. Polak przed szansą na finał

Szymon Marciniak spisał się niemal bezbłędnie, choć trzeba przyznać, że nie miał zbyt wielu kłopotliwych sytuacji. I teraz musi czekać na decyzję władz - jest na doskonałej drodze, by w tym sezonie poprowadzić finał europejskich rozgrywek. Pozostaje pytanie, czy będzie to finał Ligi Europy, czy Ligi Konferencji Europy.

Z kolei Liverpool przed rewanżem znajduje się w doskonałej sytuacji. Villareal z kolei będzie musiał robić wszystko, by odrobić straty z pierwszego meczu i włączyć się jeszcze do walki o finał Ligi Mistrzów. Rewanż już we wtorek, 3 maja, o 21:00. Relacja na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: