- Czekają ich nieprzespane noce z naszego powodu. Daliśmy z siebie wszystko, zagraliśmy jak o życie - po zeszłorocznym awansie do finału Ligi Mistrzów powiedział pomocnik Chelsea Mason Mount. Anglik w ten sposób skomentował zwycięstwo londyńczyków z Realem Madryt 2:0, odpowiadając na przedmeczowe słowa Toniego Kroosa.
- Przez 15 lat gry w piłkę nigdy nie zdarzyło się, bym nie przespał przez kogoś nocy. W Madrycie pokazali się z dobrej strony, ale mnie to nie dziwi, bo mają niemieckiego trenera. Znamy ich mocne strony, ale jesteśmy też świadomi swoich umiejętności - mówił Kroos.
Mecz na Stamford Bridge zakończył się jednak sukcesem i awansem Chelsea. Po meczu Mount zdecydował się na małą uszczypliwość w kierunku Kroosa, którą pomocnik Real skomentował na Twitterze. "Wciąż nie mam problemów ze snem. Powodzenia w twoim pierwszym finale Ligi Mistrzów" - napisał pomocnik.
Kroos doczekał się rewanżu w tym roku. Przed tygodniem Real wygrał z Chelsea w Londynie 3:1 i wydawało się, że jest o krok od awansu do półfinału. W Madrycie zespół Thomasa Tuchela prowadził jednak już 3:0 po golach Mounta, Antionio Ruedigera i Timo Wernera. Mimo beznadziejnej sytuacji Real się podniósł.
Najpierw po kapitalnym podaniu Luki Modricia gola strzelił Rodrygo, a w dogrywce czwartą bramkę w dwumeczu zdobył Karim Benzema. Real awansował do półfinału, a Kroos miał okazję, by odegrać się na Mouncie.
W trakcie pomeczowej celebracji kamery telewizyjne uchwyciły, jak niemiecki zawodnik udaje, że patrzy w dal. Kroos spoglądał na Mounta, który właśnie w taki sposób cieszył się z awansu do zeszłorocznego finału.
Rywalem Realu w półfinale będzie Manchester City, który w ćwierćfinale poradził sobie z innym zespołem z Madrytu - Atletico. W drugim półfinale Liverpool zagra z Villarrealem.