Rzucił wyzwanie Lewandowskiemu. "Jego hat-trick zrujnował mi wieczór"

W Lidze Mistrzów trwa zacięta walka o koronę króla strzelców. Czołowym strzelcem tych rozgrywek niespodziewanie jest Sébastien Haller. Iworyjczyk ma na swoim koncie już 11 goli i traci do lidera Roberta Lewandowskiego tylko jedno trafienie. Mimo to gracz Ajaksu nie zamierza składać broni. - Teraz ode mnie zależy, jak odpowiem - mówił snajper przed rewanżowym meczem z Benficą.

Tydzień temu Bayern Monachium wygrał z Red Bullem Salzburg 7:1. W starciu z mistrzami Austrii hat-tricka skompletował Robert Lewandowski, który z 12 trafieniami wskoczył na pozycję lidera strzelców w Lidze Mistrzów. Polski napastnik przeskoczył Sébastiena Hallera, który z 11 trafieniami spadł na drugą pozycję. Rywalizacja między napastnikami zapowiada się więc interesująco. 

Zobacz wideo Lewandowski nie przestaje zaskakiwać. Cudowny rzut do kosza!

O zmianach w klasyfikacji strzelców pytany był przed meczem z Benficą Haller. Iworyjski napastnik na konferencji prasowej zapowiedział, że nie zamierza składać broni. - Jeśli jesteś najlepszym strzelcem, ale masz za sobą Lewandowskiego, to wiesz, że w każdej chwili może cię wyprzedzić. Musisz strzelać w każdym meczu. Wiem, że zdobył trzy bramki, to może się zdarzyć. To trochę zrujnowało mi wieczór, jednak teraz ode mnie zależy, jak odpowiem - odpowiedział gracz Ajaxu. 

Starcie Ajaxu Amsterdam z Benficą Lizbona zaplanowano na godz. 21:00. W pierwszym meczu 1/8 finału, podopieczni Erika ten Haga zremisowali 2:2. Wówczas Haller strzelił jednego gola, ale tez wpakował piłkę do własnej siatki. - Wszyscy wiedzą, że portugalskie drużyny chcą grać ofensywnie, my chcemy tego samego. To może być świetny mecz dla neutralnego kibica. Mam nadzieję, że uda mi się zdobyć bramkę, ale najważniejszy jest awans - podkreślał 27-latek. 

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.