Na Ligę Mistrzów autobusem. Chelsea w tarapatach po sankcjach dla Abramowicza

Chelsea FC znalazła się w poważnych tarapatach przez sankcje nałożone na jej właściciela Romana Abramowicza. Zamrożenie przez brytyjski rząd aktywów Rosjanina oznacza, że Londyńczycy muszą mocno zacisnąć pasa. Być może będą nawet zmuszeni pojechać na rewanżowy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z LOSC Lille autobusem.

Roman Abramowicz znalazł się na liście rosyjskich oligarchów, na których brytyjski rząd nałożył surowe sankcje. To oczywiście efekt rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Właściciel Chelsea FC przynajmniej na razie nie może sprzedać klubu, tak jak planował to zrobić. Dodatkowo nie może korzystać z aktywów, które zgromadził na Wyspach Brytyjskich.

Zobacz wideo Kliczko walczył przez całe życie. "Teraz chwycił za broń i stanął do obrony Kijowa"

Chelsea nie starczy pieniędzy na podróż do Lille? Wszystko przez sankcje na Abramowiczu

Ma to bezpośredni wpływ także na Chelsea. "The Blues" znajdują się obecnie pod specjalnym nadzorem. Klub nie może sprzedawać ani kupować piłkarzy. Nie może także prowadzić sprzedaży biletów na mecze. Spotkania z udziałem podopiecznych Thomasa Tuchela będą mogli obejrzeć tylko posiadacze karnetów. 

Fabio Capello ocenił zachowanie Gianluigiego DonnarummyFabio Capello wskazał winnego spektakularnej klęski PSG w Lidze Mistrzów

Bardzo dokładnie kontrolowane są wszelkie wydatki londyńskiej ekipy. Chelsea może wydać maksymalnie 20 tys. funtów na podróże na mecze wyjazdowe. To właśnie zrodziło pierwszy naprawdę poważny problem dla "The Blues". Okazuje się bowiem, że drużyna może mieć poważne problemy z dotarciem na rewanżowy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z LOSC Lille

Zwykle drużyna podróżuje prywatnymi odrzutowcami i nocuje w luksusowych hotelach. Tym razem będzie to jednak niemożliwe. Jak zauważył bowiem na Twitterze Hugo Scheckter, przeciętny wydatek ekipy Premier League na mecz wyjazdowy to kwota minimum 30 tys. funtów. 

"Dla kontekstu, zwykły mecz wyjazdowy Premier League z przelotem, ochroną, jedzeniem, hotelami itp. wyniósłby około 30 tysięcy funtów. Wyjeżdżając za granicę, nie widzę dla nich innego wyjścia niż loty komercyjne lub jeżdżenie autobusem i znaczny spadek standardu hotelu. Wywrze to duży wpływ" - napisał założyciel Player Care Group i były współpracownik m.in. West Ham United

Jeśli Chelsea faktycznie zdecyduje się podróżować na mecz z Lille autobusem, to i tak może mówić o sporym szczęściu. To francuskie miasto znajduje się bowiem na północy kraju. Odległość od Londynu do Lille do około 277 kilometrów. Czas takiej podróży to około czterech godzin. 

Chelsea zwyciężyła w pierwszym meczu z Lille 2:0. Spotkanie rewanżowe odbędzie się w środę 16 marca o godzinie 21:00. 

Półtora miliarda euro wyrzucone w błoto. Ta klęska boli najmocniejPółtora miliarda euro wyrzucone w błoto. Ta klęska boli najmocniej

Więcej o: