Lewandowski pobił 26-letni rekord Ligi Mistrzów. A może być jeszcze lepiej

Kacper Sosnowski
Trzy gole w Lidze Mistrzów strzelił w 11 minut. A ponieważ od pierwszego gwizdka arbitra w meczu Bayernu z FC Salzburg (7:1) upłynęły tylko 23 minuty, Robert Lewandowski ustanowił kolejny rekord prestiżowych rozgrywek. Ma niezłe perspektywy na kolejne wyczyny.

Robert Lewandowski od początku spotkania z Salzburgiem nie marnował czasu, choć pierwszą znakomitą okazję na gola miał już w drugiej minucie to worek z bramkami rozwiązał się chwilę później. Między 12 a 23 minutą meczu Polak strzelił 3 gole. 11 minut, jakie potrzebował między pierwszym a trzecim trafieniem, było trzecim najlepszym wynikiem w historii Ligi Mistrzów. Oprócz tego, że Polak swym wyczynem szybko ustawił mecz z Austriakami (w pierwszym spotkaniu było 1:1) ustanowił też nowy rekord Ligi Mistrzów.

Zobacz wideo To piłkarze stoją za buntem PZPN. Wiemy, kto był inicjatorem

Od pierwszego gwizdka arbitra w historii tych rozgrywek nikt tak szybko nie skompletował hattricka. Warto jednak zauważyć, że Polak wyprzedził dotychczasowego rekordzistę Marco Simone o jedną minutę. Włoch w meczu Milanu z Rosenborgiem w 1996 roku trzy gole miał na koncie po 24 minutach. Rekord przetrwał aż 26 lat. Wyczyn przywrócił Lewego na pozycję najlepszego strzelca Ligi Mistrzów w tym sezonie. Na koncie ma 12 goli, o jeden więcej niż Sebastien Haller z Ajaksu.

Jest o co rywalizować z Messim i Ronaldo

Szalona noc Polaka i kolejne trafienia sprawiły też, że został pierwszym graczem z topowych lig, który strzelił 40 goli we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie. Najlepsze jest jednak to, że co najmniej 40 goli na koncie ma już w siódmym kolejnym sezonie! Ten wynik odnotowały media i wszelkie portale statystyczne, który również przypomniały, że kilak rekordów jest jeszcze do pobicia.

Lewandowski został trzecim piłkarzem w historii Champions League, który zdobył dwucyfrową liczbę goli w co najmniej trzech sezonach. O dogonienie dwóch wielkich gwiazd Ligi Mistrzów nie będzie jednak łatwo. Lionel Messi ma na koncie pięć takich sezonów, a Cristiano Ronaldo siedem.

Polak z piątym hattrickiem w Lidze Mistrzów być może skutecznie powalczy jeszcze o przegonienie w tej klasyfikacji Ronaldo i Messiego. Portugalczyk i Argentyńczyk mogą się pochwalić ośmioma takimi wyczynami, choć są nieco starsi od Lewandowskiego.

Worek z bramkami Polaka w sezonie 2021/22 znów zaczął się powiększać, po dwóch meczach Bundesligi bez trafienia. Łącznie Polak ma już 42 gole w 35 meczach we wszystkich rozgrywkach. To pozwala myśleć, że uda mu się strzelić więcej niż przed rokiem. Wtedy zdobył dla Bawarczyków 48 bramek. A do tego czeka na niego już dziesiąte mistrzostwo Niemiec. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.