Niewykorzystana szansa Atletico. Ajax w końcu zatrzymany, nietypowy wyczyn Hallera

Atletico Madryt zremisowało na własnym stadionie z Manchesterem United 1:1 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. W innym środowym spotkaniu, pomiędzy Benficą Lizbona a Ajaxem Amsterdam, również padł remis - 2:2.

Jedni i drudzy mieli walczyć o mistrzostwo w swoich ligach, tymczasem mocno rozczarowują i muszą drżeć o miejsca w pierwszej czwórce, które dają grę w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. Dla Atletico Madryt i Manchesteru United Liga Mistrzów pozostała jedyną szansą na zdobycie trofeum w tym sezonie, a los oba zespoły połączył już w 1/8 finału. 

Zobacz wideo Brzęczkiem straszono trenerów w Wiśle. Władze Wisły kupiły kibiców kimś innym

Świetny początek i niewykorzystana szansa Atletico 

Atletico rozpoczęło to spotkanie niezwykle zmotywowane i zdołało zdominować bezzębny Manchester United. Dzięki temu gospodarze objęli prowadzenie już w siódmej minucie gry, gdy po świetnym dośrodkowaniu Renana Lodiego efektownego gola głową strzelił Portugalczyk grający z numerem siedem, ale nie Cristiano Ronaldo, lecz Joao Felix. 

Piłkarze Manchesteru United ze sfrustrowanym z minuty na minutę coraz bardziej Ronaldo nie byli w stanie stworzyć sobie w pierwszej połowie choćby jednej sytuacji bramkowej. Atletico z kolei mogło tuż przed przerwą podwyższyć na 2:0. Po centrze Lodiego piłka trafiła tym razem na głowę Sime Vrsaljko, ale Chorwat strzałem "po koźle" trafił tylko w poprzeczkę bramki Davida De Gei. 

Po przerwie przez długi czas trwał klincz - było bardzo wiele walki, fauli i kartek z obu stron, jednak w ogóle nie było sytuacji bramkowych. To się zmieniło dopiero w 80. minucie, gdy pierwsza groźna akcja Manchesteru United zakończona pierwszym celnym strzałem gości przyniosła im wyrównanie. Po kontrataku i podaniu Bruno Fernandesa sytuację sam na sam z bramkarzem wykorzystał 19-letni Anthony Elanga. 

W końcówce Atletico miało szansę na zdobycie zwycięskiej bramki, ale techniczne uderzenie Antoine'a Griezmanna trafiło tylko w poprzeczkę. Mecz zakończył się remisem 1:1, który sprawia, że o awansie do ćwierćfinału zadecyduje rewanż za trzy tygodnie na Old Trafford. 

TVP zdecydowała, które mecze rewanżowe Ligi Mistrzów pokażeTVP zdecydowała, które mecze rewanżowe Ligi Mistrzów pokaże

Ajax zatrzymany Lizbonie. Nietypowy wyczyn Hallera

Drugi środowy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów odbył się w Lizbonie, gdzie Benfica zremisowała z Ajaxem Amsterdam 2:2. 

Tak jak we wszystkich poprzednich meczach gola dla Ajaxu strzelił Sebastian Haller, ale jego drużyna po raz pierwszy w tej edycji nie zdołała wygrać. Jednak to nie Haller, a Dusan Tadić w 18. minucie pięknym strzałem z powietrza otworzył wynik spotkania. 

Później głównym bohaterem był już Haller, który już osiem minut później wykończył akcję... Benfiki, z bliska dostawił nogę po ostrej centrze Jana Vertonghena i strzelił bramkę samobójczą. 

Nie minęły trzy minuty, a Haller się zrehabilitował i Ajax prowadził już 2:1. Po dośrodkowaniu Tadicia Iworyjczyk na raty pokonał Odysseasa Vlachodimosa i trafił do siatki rywala już po raz jedenasty w tej edycji Ligi Mistrzów. 

W drugiej połowie padła już tylko jedna bramka i było to wyrównujące trafienie dla Benfiki Lizbona. W 72. minucie strzał z dystansu Goncalo Ramosa skutecznie dobił Roman Jaremczuk. Podczas świętowania swojego gola Ukrainiec zaprezentował koszulkę, na której był herb Ukrainy.

Benfica Lizbona zremisowała z Ajaxem Amsterdam 2:2 i również tutaj wszystko rozstrzygnie się w rewanżu, który odbędzie się we wtorek 15 marca w Amsterdamie. 

Więcej o: