Władze PSG odwiedziły sędziego w przerwie meczu z Realem. A UEFA? Nic

Hiszpańskie radia COPE i Cadena SER zgodnie informują, że Nasser Al-Khelaifi oraz Leonardo, czyli najważniejsze osoby w PSG, "odwiedzili" w przerwie meczu z Realem Madryt arbitra Daniele Orsato. Prezes oraz dyrektor sportowy wicemistrzów Francji chcieli wywrzeć presję na arbitrze.

We wtorek został rozegrany hitowy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów pomiędzy Paris Saint-Germain a Realem Madryt. Wicemistrzowie Francji napierali na rywala całe spotkanie, a decydującą bramkę zdobył Kylian Mbappe w 94. minucie. "Ten człowiek jest mutantem, potworem, geniuszem" - zachwycało się nad Kylianem Mbappe "Le Figaro". "Wiedział, że wszyscy na niego patrzą, bo najgorzej strzeżoną tajemnicą świata jest ta, że po sezonie chce dołączyć do Realu Madryt" - dodaje Dawid Szymczak na Sport.pl.

Zobacz wideo Wojciech Szczęsny trenuje ze swoim synem

Władze PSG zaatakowały sędziego w przerwie meczu. A UEFA tylko się przyglądała

Hiszpańskie radia COPE oraz Cadena SER zgodnie informują o zdarzeniu, do jakiego doszło w przerwie meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Po 45 minutach na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis, a sędziego Daniele Orsato "odwiedził" Nasser Al-Khelaifi oraz Leonardo, czyli najważniejsze postaci zarządzające PSG. Władze klubu z Paryża chciały wywrzeć presję na włoskim arbitrze, wrzeszcząc w jego stronę i używając wiele niestosownych słów.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Jest to zaskakujące, ponieważ w pierwszej połowie Orsato nie podjął żadnej kontrowersyjnej decyzji, która mogłaby uderzyć w Paris Saint-Germain. Hiszpanie dodają, że sytuację obserwowało kilku delegatów UEFA, ale żaden z nich nie zareagował. W drugiej połowie Orsato przyznał rzut karny po faulu na Kylianie Mbappe, ale Leo Messi go nie wykorzystał. Włoch w trakcie meczu ukarał żółtą kartką Casemiro oraz Ferlanda Mendy'ego, dwóch zawodników Realu Madryt, którzy tym samym nie zagrają w rewanżu.

Tuż przed meczem pojawiły się informacje, że Nasser Al-Khelaifi odwołał obiad z Florentino Perezem. Rywalizacja PSG z Realem Madryt odbywa się na kilku poziomach, a jednym z nich jest pomysł stworzenia Superligi, w której Francuzi nie zamierzają uczestniczyć. - Nie zamierzam tego ukrywać. Nie mamy prawie żadnych relacji z Realem Madryt. Nie zamierzam wracać do tego co się stało. Wierzę w futbol dostępny dla małych klubów. Oni nie - przyznał Katarczyk, cytowany w programie El Partidazo de COPE.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.