Lionel Messi antyrekordzistą Ligi Mistrzów. "To zdumiewające"

Leo Messi, argentyński gwiazdor znów zawiódł w Lidze Mistrzów. Spudłował piąty rzut karny w tych rozgrywkach i jest pod tym względem rekordzistą. Według dziennikarzy "La Gazzetta dello Sport" zasłużył na najgorszą ocenę w drużynie.
Zobacz wideo Artur Szpilka pokazał swój nowy tatuaż

Była 62. minuta spotkania. Leo Messi podszedł do rzutu karnego podyktowanego za faul Daniela Carvajala na bardzo dobrze grającym Kylianie Mbappe. Argentyńczyk wielokrotnie mierzył się z piłkarzami Realu Madryt jeszcze w czasach gry w Barcelonie i wielokrotnie miał sposób na ich bramkarza. Jednak nie tym razem. Messi oddał słaby strzał i świetnie dysponowany Thibaut Courtois obronił jego uderzenie. Potem Argentyńczyk mógł się zrehabilitować, ale spudłował też z rzutu wolnego.

twitter.com/sexualnaczekol8/status/1493690732837838853Niesamowita parada. De Gea zabrał gola Moderowi. Tak blisko jeszcze nie był [WIDEO]

Messi dołączył do Henry'ego. Najwięcej pudeł w Lidze Mistrzów

Messi we wtorkowy wieczór dołączył do innej byłej gwiazdy futbolu, Francuza Thierry'ego Henry'ego. Argentyńczyk, podobnie jak Henry, spudłował po raz piąty w karierze rzut karny w Lidze Mistrzów. Obaj piłkarze są rekordzistami rozgrywek. Po cztery razy nie trafili dwaj inni świetni napastnicy: Holender Ruud Van Nisterlooy i Argentyńczyk Sergio Aguero.

Dla Messiego to już 30. pudło z rzutu karnego w karierze. W tym elemencie gry ma skuteczność 77 proc, bo strzelał 133 razy. W Lidze Mistrzów Argentyńczyk ma skuteczność 5/23. Co ciekawe, zmarnował też jedenastkę rok temu, również w meczu 1/8 finału na Parc des Princes.

- To zdumiewające, jak prawdopodobnie najwspanialsza osoba w historii piłki nożnej, tak źle kopie piłkę w najbardziej podstawowym akcie piłki nożnej: kopnięciu na bramkę z odległości 12 jardów [czyli w przeliczeniu ok. 11 metrów - red.] - napisał na Twitterze Miguel Delaney, dziennikarz brytyjskiego dziennika "The Independent".

Według dziennikarzy największego włoskiego dziennika "La Gazzetta dello Sport" Messi zasłużył na najgorszą ocenę w drużynie. Dostał tylko "5" (w skali 1-10). W całym spotkaniu niższą notę otrzymał tylko Daniel Carvajal - "4,5".

- Nietrafiony rzut karny i już ósmy mecz z rzędu przeciwko Realowi Madryt bez gola. Leo jest bez efektów od maja 2018 roku - napisali dziennikarze tego dziennika. 

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

Messi ma ostatnie fatalne statystyki przeciwko Realowi Madryt. Nie zdobył gola, ani nie miał asysty przeciwko tej drużynie od czterech lat (w sumie od 686 minut gry, czyli 11 godzin i 30 minut). W dodatku wcześniej z rzutów karnych przeciwko Realowi Madryt się nie mylił. W barwach Barcelony miał skuteczność 6/6.

- Wnioski po tym meczu. Real ma szczęście, że w jego bramce jest Courtois, bo mogliby przegrać wyżej. A grali naprawdę bardzo słabo. Leo Messiemu życzę powrotu do Barcelony, bo w PSG chłop na boisku wygląda na nieszczęśliwego, a to przecież fenomenalny piłkarz - napisał na Twitterze Sebastian Chabiniak, dziennikarz Eleven Sports.

Koledzy z PSG bronili Messiego. - Nie mam nic do powiedzenia o pudle Leo. Takie rzeczy zdarzają się każdemu. Wszyscy wiemy, kim jest Leo Messi. Mamy tu wielu mistrzów, którzy mogą odmienić grę. Strzelił Kylian Mbappe, ale wszyscy graliśmy niesamowicie - powiedział po meczu Gianluigi Donnarumma, bramkarz wicemistrzów Francji.

Mecz PSG - Real Madryt ostatecznie gospodarze zasłużenie wygrali 1:0 po bramce Mbappe w czwartej minucie doliczonego czasu gry. W drugim wtorkowym starciu Manchester City rozgromił na wyjeździe Sporting Lizbona 5:0. Rewanżowe spotkanie odbędą się za trzy tygodnie.

RobinhoWłosi wydali międzynarodowy nakaz aresztowania Robinho. Żądają ekstradycji

W środę, 16 lutego dwa kolejne pojedynki: Inter Mediolan - Liverpool oraz Red Bull Salzburg - Bayern Monachium. Relacja na żywo na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. 

Więcej o: