Zero litości dla Pique. Tak nazwali go Niemcy po akcji Lewandowskiego

Robert Lewandowski w środowy wieczór z Ligą Mistrzów bramki nie zdobył, ale błysnął za sprawą pięknej asysty. Niemieckie media, choć liczyły na grad goli Polaka po gali Złotej Piłki, i tak doceniły jego postawę. Nie miały za to litości dla Pique.

To nie był wyśniony wieczór Roberta Lewandowskiego, który po raz pierwszy w tym sezonie nie strzelił gola w meczu Ligi Mistrzów. Ale i nie musiał – Bayern wbił Barcelonie trzy gole, zapewnił sobie awans, a Barcę zepchnął do Ligi Europy.

Zobacz wideo Jest reakcja naczelnego "France Football" ws. Roberta Lewandowskiego

Polak i tak zebrał od niemieckiej prasy pozytywne recenzje, zwłaszcza za asystę przy pierwszym golu. To w tej akcji Polak wręcz ośmieszył Gerarda Pique, a Niemcy nie mieli litości dla gwiazdy Barcelony.

Niemieckie media: "Lewandowski pożarł Pique"

"Tym razem Lewandowski błyszczał w innej roli. Przy akcji na 1:0 niemal pożarł Gerarda Pique na deser, a gwiazda Barcy wyglądała przy nim jak uczeń" – napisał w Robin Schmidt z niemieckiego Sky Sport, wystawiając Polakowi notę "2" – taką, jak siedmiu piłkarzom Bayernu.

To rzeczywiście była asysta wyjątkowa. W 34. minucie Lewandowski wkręcił rywala w ziemię i wrzucił piłkę na głowę Thomasa Muellera. A ten wbił ją do bramki Barcy. Dla polskiego napastnika to już setny gol w Lidze Mistrzów, przy którym był zaangażowany – ma na koncie 82 trafienia i 18 asyst. Tym razem gole wbijali inni – oprócz Muellera (34.) zdobyli je Leroy Sane (43.) i Jamal Musiala (62.)

"Tym razem bez gola Lewandowskiego" – piszą dziennikarze Abendzeitung, ale też wręczyli Polakowi notę "2". "Zmarnował szansę, kiedy w 28. minucie nie wykorzystał podania Muellera. Ale kilka minut później sam asystował przy golu kolegi, wcześniej tańcząc z Pique" – czytamy.

Bayern awansował bez straty punkty

Dziennikarze Sueddeutsche Zeitung zastanawiali się zaś, jaka będzie reakcja Polaka w pierwszym meczu po przegraniu Złotej Piłki. "Strzeli cztery lub pięć goli byłemu klubowi Messiego, aby pokazać wszystkim, że się mylili? Tym razem Lewandowski zabłysnął, ale ciężką pracą. W jednej z akcji dryblował tak, że stary wyga Gerard Pique wkręcił się w ziemię. Trener Julian Nagelsmann zostawił Lewandowskiego na boisku długo, choć było już pewne, że Bayern i tak wygra" – napisali.

Bayern do 1/8 finału Ligi Mistrzów awansował bez straty punktu. Bawarczycy kolejnego rywala poznają w poniedziałek (13 grudnia) o godz. 13, kiedy odbędzie się losowanie par drugiej rundy.

Więcej o: