Nagelsmann straszy przed hitem Ligi Mistrzów. "Pozdrowienia do Lizbony"

Mimo zapewnionego zwycięstwa w grupie E Ligi Mistrzów, Bayern Monachium w środowym meczu z Barceloną wystąpi w możliwie najsilniejszym składzie. To zwiększa szanse Benfiki Lizbona na awans do fazy pucharowej. - Pozdrowienia do Lizbony, bez obaw... - powiedział Nagelsmann na wtorkowej konferencji prasowej.

Po pięciu kolejkach fazy grupowej, w grupie E Ligi Mistrzów pewny zwycięstwa jest Bayern Monachium, który zgromadził dotąd komplet 15 punktów. Druga jest FC Barcelona z siedmioma punktami, a trzecie miejsce zajmuje Benfica, która ma o dwa punkty mniej. Ostatnie jest Dynamo Kijów, które dotąd zgromadziło zaledwie jeden punkt. 

Zobacz wideo Jest reakcja naczelnego "France Football" ws. Roberta Lewandowskiego

Przed ostatnią kolejką FC Barcelona ma więcej punktów od Benfiki Lizbona, ale przed sobą zdecydowanie trudniejsze spotkanie. Katalończycy zagrają na wyjeździe z Bayernem, podczas gdy Benfica podejmie u siebie Dynamo. A jeśli zespół z Lizbony zwycięży, to Barca do awansu również będzie potrzebowała wygranej w Monachium, by nie odpaść z LM po raz pierwszy od 20 lat w fazie grupowej. 

Nagelsmann uspokaja. "Pozdrowienia do Lizbony"

W Lizbonie obawiano się, że z racji pewnego awansu Bayern Monachium może potraktować mecz z Barceloną ulgowo, tym bardziej że będzie on rozgrywany przy pustych trybunach. Portugalczyków uspokoił jednak na przedmeczowej konferencji prasowej trener mistrzów Niemiec - Julian Nagelsmann.

Barcelona może z hukiem wylecieć z Ligi Mistrzów. Nagelsmann podjął decyzjęBarcelona może z hukiem wylecieć z Ligi Mistrzów. Nagelsmann podjął decyzję

- Bez obaw, będziemy jutro rywalizować możliwie najsilniejszym zespołem. Pozdrowienia do Lizbony, nie martwcie się - powiedział Nagelsmann.

To nie oznacza jednak, że niemiecki szkoleniowiec będzie miał wszystkich swoich zawodników do dyspozycji. - Leon Goretzka znów musiał opuścić trening, więc jutro nie zagra. Podobnie Serge Gnabry, który po meczu w Dortmundzie ma problem z przywodzicielem - wyliczał trener Bayernu, który dodał, że za wcześnie na grę jest również dla Erica-Maxima Choupo-Motinga i Joshuy Kimmicha, którzy kończą izolację po zakażeniu koronawirusem. 

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

Żeby tego było mało, Nagelsmann nie będzie mógł skorzystać także z Marcela Sabitzera (będzie pauzował do końca roku), Mickaela Cuisance'a, Josipa Stanisicia i Bouny Sarra, a pod znakiem zapytania stoi występ Lucasa Hernandeza. 

- Nie chodzi nam o to, żeby wyrzucić Barcę, ale żeby zagrać kolejny dobry mecz i zdobyć trzy punkty. Chcemy zaliczyć perfekcyjną fazę grupową, a do tego mamy szansę na pobicie rekordu strzeleckiego. Szóste zwycięstwo byłoby bardzo wartościowym wyczynem - tłumaczył Julian Nagelsmann. 

Mecz Bayern Monachium - FC Barcelona odbędzie się w środę 8 grudnia o godzinie 20:45. Spotkanie w Monachium odbędzie się bez udziału publiczności. 

Więcej o: