Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl
Manchester United w wielkim stylu odrobił dwubramkową stratę i wygrał z Atalantą Bergamo 3:2 w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Decydującego gola w 81. minucie strzelił Cristiano Ronaldo. Po ostatnim gwizdku sędziego, gdy Portugalczyk zmierzał w stronę szatni, podbiegł do niego jeden z kibiców, który zaczął ciągnąć go za koszulkę.
Stewardzi obecni na stadionie bardzo szybko zareagowali na zachowanie kibica i zanim doszło do dalszych rękoczynów, odciągnęli mężczyznę od napastnika Manchesteru United. Nikomu nic się nie stało, a jak donoszą lokalne media, kibic został wyprowadzony przez służby. Ronaldo jedynie odsunął się od mężczyzny, uniemożliwiając mu utrzymanie koszulki w dłoni.
Podobna sytuacja, choć z innym rozwojem, miała miejsce po meczu Bayernu Monachium z Benficą Lizbona w Portugalii. Mistrzowie Niemiec wygrali 4:0, a strzelcem jednego z goli był Robert Lewandowski. Po końcowym gwizdku na murawie Estadio da Luz pojawił się jeden z kibiców Benfiki. Zachowanie 33-latka było piękne. Najpierw obdarował kibica Benfiki koszulką, w której wystąpił w tym spotkaniu, a następnie postanowił go przytulić.
Lewandowski kontynuuje znakomitą dyspozycję strzelecką w tym sezonie. Łącznie Polak rozegrał 12 meczów we wszystkich rozgrywkach, w których strzelił 16 goli. Kolejną okazję na poprawę tego dorobku będzie miał już w najbliższy weekend, gdy Bawarczycy zagrają u siebie z Hoffenheim.