Trener Porto grzmi po porażce z Liverpoolem. Grozi odejściem!

FC Porto nie dało rady powalczyć jak równy z równym z Liverpoolem i przegrało na własnym stadionie aż 1:5. Głośnym echem odbiła się wypowiedź Sérgio Conceiçao, który po meczu zwątpił w swoją pracę w portugalskim zespole.

FC Porto nie potrafi znaleźć patentu na Liverpool. Od sezonu 2017/18 obie drużyny mierzyły się już pięciokrotnie. Angielski zespół wygrywał czterokrotnie (raz padł bezbramkowy remis), strzelając przy tym aż 16 goli. Szczególnie bolesna była wtorkowa porażka aż 1:5, po której menedżer portugalskiego klubu nie hamował słów.

Zobacz wideo "Nie zgodzę się, że Legia jest kopciuszkiem w tej grupie"

Oschła reakcja mołdawskich mediów po historycznej wygranej Sheriffa. Oschła reakcja mołdawskich mediów po historycznej wygranej Sheriffa. "Nie do pomyślenia"

Sérgio Conceição grozi odejściem z FC Porto. "Najważniejszy jest klub 

W strefie wywiadów po końcowym gwizdku Sérgio Conceição wyraził duże niezadowolenie z postawy swojej drużyny. - Pięć goli traci się na treningach, a nie w Lidze Mistrzów, ale ja jestem za to odpowiedzialny. Jeśli pokazujemy taką grę w tych rozgrywkach, to musimy zastanowić się, czy zawodnicy są skłonni ją poprawić z trenerem, którego mają - powiedział Portugalczyk. W dalszej części wywiadu menedżer FC Porto opisał, jakie ma zamiary. - Teraz nadszedł czas, aby przeanalizować to, co się stało, porozmawiać z prezydentem i dowiedzieć się, czy piłkarze chcą słuchać wskazówek i robić to, co robiliśmy do dziś. To było bardzo złe - podsumował.

Po przejściu na salę konferencyjną na Estádio do Dragão Conceição kontynuował wątek swojej przyszłości. - Muszę porozmawiać z prezydentem. Jeśli wskazówki nie docierają do piłkarzy, to najważniejszą rzeczą nie jest Conceição, a FC Porto. Jeżeli wiadomości nie trafią do zawodników, nie mam tu nic do roboty - zakończył.

Liverpool już w pierwszej połowie wypracował sobie sporą przewagę po bramkach Mohameda Salaha i Sadio Mane. W drugiej części Egipcjanin dołożył jeszcze drugie trafienie, a dwa kolejne gole strzelił Roberto Firmino. Honorową bramkę dla gospodarzy strzelił Mehdi Taremi.

Kontrowersyjny karny w meczu MilanuNagranie nie pozostawia złudzeń. Milan okradziony na oczach tysięcy kibiców! [WIDEO]

Po dwóch kolejkach fazy grupowej Ligi Mistrzów liderem grupy B z dorobkiem sześciu punktów jest zespół Juergena Kloppa. Drugie miejsce zajmuje Atletico Madryt z czterema punktami na koncie. FC Porto jest trzecie z zaledwie jednym "oczkiem", a tabelę zamyka AC Milan (zero punktów).

Więcej o: