Piłkarz Barcelony wybuchł płaczem po meczu z Bayernem. Wszystko przez bezlitosnych kibiców

Sergi Roberto wygwizdany przez kibiców FC Barcelony. Nie tylko on, bo cały skład Ronalda Koemana był bezradny w starciu z Bayernem Monachium (0:3). To jednak Hiszpan był głównym celem obelg. Według "AS-a" zawodnik zakończył spotkanie wybuchem płaczu.

We wtorkowym meczu FC Barcelona nie oddała ani jednego celnego strzału - to może zobrazować sytuację na boisku. Bayern Monachium z kolei nie wyglądał nawet na zmęczony ciągłym konstruowaniem akcji i atakowaniem na bramkę Marca-Andre ter Stegena. Niemca dwukrotnie pokonał Robert Lewandowski i raz Thomas Mueller.

Zobacz wideo Tak wyglądają relacje na linii Sousa-Lewandowski [SEKCJA PIŁKARSKA]

Sergi Roberto wybuchł płaczem w szatni. Postępowanie kibiców nie spodobało się Pique

Sergi Roberto był jednym z najbardziej atakowanych piłkarzy. Alphonso Davies i Leroy Sane wielokrotnie nacierali na Hiszpana, który z minuty na minutę był coraz bardziej przytłoczony sytuacją na boisko. Do tego dochodzą błędy w ofensywie. Nie ma co ukrywać, że Roberto nie jest typowym skrzydłowym, w ataku wybierał przewidywalne warianty i tracił wiele piłek. Zauważyli to również kibice, którzy zaczęli gwizdać, gdy tylko Hiszpan otrzymywał piłkę. Z czasem buczenie przerodziło się w donośne buczenie. 

Robert Lewandowski z kolejnym trafieniem w barwach BayernuLewandowski chce zrewolucjonizować swoją grę. Może strzelać mniej bramek

Ronald Koeman zdecydował się na zmianę Roberto w 59. minucie meczu. Wtedy z trybun można było usłyszeć największą dawkę niezadowolenia. - Najgłośniejsze gwizdy tego wieczoru - opisuje ten moment hiszpański "AS". Według informacji dziennikarzy Hiszpan po zakończeniu spotkania wybuchł płaczem. Zawodnika próbowali uspokoić Sergio Busquets i Gerard Pique, jednak to nic nie dało. 

Rummenigge wskazał największe podobieństwo Lewego i Muellera. Rummenigge wskazał największe podobieństwo Lewego i Muellera. "To go wyróżnia"

Ronald Koeman i Pique stanęli w obronie Roberto na konferencji prasowej przyznając zgodnie, że "nie grał na swojej naturalnej pozycji oraz było widać po nim zmęczenie przeciwko jednej z najlepszych drużyn na świecie". FC Barcelona przegrywając z Bayernem Monachium zanotowała tym samym pierwszą porażkę w sezonie 2021/2022. Wcześniej drużyna prowadzona przez Ronalda Koemana wygrała 4:2 z Realem Sociedad i 2:1 z Getafe oraz zremisowała 1:1 z Athletikiem Bilbao w ramach spotkań w Primera Division.

Więcej o: