Gwiazda Legii krytykowana za zachowanie po meczu. "Odludek. Dziwne"

"Kołdra była za krótka", "zachowanie Mladenovicia wygląda dziwnie", "zabrakło 2-3 gości na poziomie Luquinhasa" - to tylko niektóre z komentarzy ekspertów i dziennikarzy na Twitterze po meczu Legia Warszawa - Dinamo Zagrzeb (0:1) w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów.

Legia Warszawa po remisie 1:1 w Zagrzebiu przegrała w rewanżu po golu Bartola Franjicia i straciła szanse na awans do Ligi Mistrzów. - Nigdy nie dowiemy się, jak ten mecz wyglądałby bez wpadki Martinsa, ale Legia może czuć lekki niedosyt. Zwłaszcza że Dinamo też błędów się nie ustrzegło. Ale na tym polega również doświadczenie drużyny w europejskich pucharach, którego mistrzowie Chorwacji mają mnóstwo, a na które legioniści muszą mocno pracować - pisał po meczu Konrad Ferszter >>

Zobacz wideo "Bark niesamowicie mnie boli, ale najwyraźniej taka jest cena medalu"

- Szkoda Legii. Kołdra była za krótka - napisał Michał Świerczewski, właściciel Rakowa Częstochowa, wicemistrza Polski, zwracając uwagę na wąską kadrę Legii Warszawa, na co zwracał uwagę już w czerwcu Czesław Michniewicz, o czym więcej pisaliśmy tutaj >>

- Walczyliśmy do końca... - pisze Bogusław Leśnodorski, były prezes i współwłaściciel mistrzów Polski. Podobne zdanie ma Maciej Wandzel, który wraz z Leśnodorskim i Mioduskim był współwłaścicielem Legii. - Szkoda. Czegoś zabrakło ale wstydu nie było.

- Mladenović jedyny daleko od drużyny przy podziękowaniach od kibiców. Pierwszy do szatni. Każdy tam jest w sportowej złości, a on odludek. Dziwnie jego zachowanie wygląda - pisze Samuel Szczygielski z meczyki.pl, zwracając uwagę na zachowanie najlepszego piłkarza ekstraklasy poprzedniego sezonu.

- Mimo porażki, ukłony dla Legii. Piłkarze robili, co mogli. Dali z siebie maksa. Zabrakło jakości. 2-3 gości na poziomie Luquinhasa - uważa Konrad Ferszter ze Sport.pl.

- Niestety nieco zabrakło, Dinamo rozegrało ten dwumecz tak, jak to zwykle robi. Bardzo ciężko się przeciwko nim gra w eliminacjach i to się potwierdziło. Tym bardziej szkoda losowania w LE, które jest praktycznie na tym samym poziomie - pisze Jan Sikorski (Legia zagra w czwartej rundzie eliminacji Ligi Europy ze Slavią Praga).

- Brawa dla Legii i tak. Nie było żadnego wstydu. Ba, było dość blisko awansu po dwóch całkiem dobrych meczach z faworyzowanym rywalem. Ale po stronie Dinama było ogromne doświadczenie. Warto awansowac do LE, bo tam jest na razie nasze miejsce - uważa Piotr Majchrzak ze Sport.pl.

- Niedosyt. Duży. Natomiast jak się chce utrącać faworytów na tym poziomie, to jednak trzeba więcej konkretów. Strzałów, huraganowych ataków w końcówce, jakości najlepszych jednostek. Mega żal Czesława i reszty - pisze Dominik Mucha.

- Szkoda, bo według mnie blade było dzisiaj to Dinamo. Ale z drugiej strony pomysł na grę ofensywną Legii ograniczał się dzisiaj tylko do wrzutek i takich sobie strzałów z dystansu. Trochę mało - pisze Paweł Karpiarz ze Sport.pl.

- Jestem po prostu zły. Legii zabrakło napastników. To co wystarczy na ligę nie wystarcza na UCL. Wspaniała atmosfera, było wszystko by to przeskoczyć…. No i ten błąd Juranovicia - pisze Zbigniew Boniek.

 - Zabrakło jakości w ofensywie, by poradzić sobie z tak poukładanym zespołem jak Dinamo. Takiego duetu jak kiedyś Radović-Ljuboja, czy Rado-Duda. Ale dziękuję Legio za walkę. Tę do utraty sił. Długo można było mieć nadzieję. Dawno nie czułem dumy w europucharach. Dziś tak - pisze Kuba Majewski.

Dinamo Zagrzeb awansowało do czwartej, decydującej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, gdzie zagra z Szeryfem Tyraspol (który sensacyjnie wyeliminował Crvenę Zvezdę). Za to Legia Warszawa zmierzy się ze Slavią Praga w decydującym starciu o Ligę Europy (Czesi odpadli z Ferencvarosem w el. LM po porażce 0:2 i zwycięstwie 1:0 w rewanżu). Pierwszy mecz odbędzie się w czwartek 19 sierpnia o 19:00 w Pradze, natomiast rewanż tydzień później o 21:00 w Warszawie.

Więcej o: