Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Chorwaci po meczu z Legią grzmią na błąd sędziego. "Nagle nastąpił szok"

Błąd popełnił arbiter, gol Legii był szokiem, a wynik w Zagrzebiu był gorszy od gry. W takich słowach zremisowany mecz 3. rundy el. Ligi Mistrzów między Dinamo a Legią (1:1) opisują chorwackie media. Niektóre chwalą Polaków, ale nie mają wątpliwości, kto jest w tej parze lepszą drużyną.

Niemal wszystkie chorwackie media opisujące mecz Dinamo – Legia odnoszą się do sytuacji z ostatnich minut spotkania. Wtedy to w pole karne Legii wbiegał Bruno Petković, a Mateusz Wieteska, choć dotknął piłki, to też miał sfaulować Chorwata. "Sędzia tylko machnął ręką, a VAR nie mógł pomóc, bo jest dopiero od fazy play-off Ligi Mistrzów" - zauważa portal Index.hr. Opisuje, że m.in. przez tę sytuację Dinamo "pojedzie do Warszawy ze złym wynikiem, ale też przeświadczeniem, że jest lepsze".

Zobacz wideo To bohater Legii Warszawa! "Zaskoczył wszystkich. To niespotykane"

"Jesteśmy silniejsi i potwierdzimy to w Warszawie"

Te słowa po meczu wygłosił też trener chorwackiej drużyny Damir Krznar: Widzieliśmy, że jesteśmy silniejsi i potwierdzimy to w Warszawie - zapewniał chorwackich dziennikarzy. Co do spornej sytuacji z końcówki meczu też był jednoznaczny. - To było przeoczenie sędziego, ale to jest część futbolu. Zawodnicy się mylą, sędziowie też się mylą - oznajmił.

"Slobodna Dalmacjia" doceniła grę Legii. "Dinamo długo łamało twardych Polaków, a ostatecznie zostało bez minimalnego zwycięstwa" - opisali dziennikarze. "Sportske Novosti" nie bardzo mogły uwierzyć w końcowe rozstrzygnięcie. "W 82. minucie nastąpił szok" - piszą dziennikarze o pięknym golu Ernesta Muciego. "Już pierwsze minuty pokazały, że mistrz Polski był bardzo dobrze przygotowany do starcia w Zagrzebiu. Goście nie mieli zbytniego szacunku do Dinama, byli agresywni i nie pozwalali naszym piłkarzom na spokojne kreowanie akcji. Byli skuteczni w obronie. Bartosz Slisz i Andre Martins, nie zostawiali zbyt wiele miejsca za swymi plecami, więc nie było luki między środkiem pola a linią obrony Legii, czyli strefą, w której Dinamo po odbiorze piłki potrafi być najgroźniejsze" - napisał dziennik.

"W grze Dinama wciąż czegoś brakuje"

Polską defensywę chwalił też "Novi List", który równocześnie zaznaczył, że kreowanie ofensywnych akcji nie było mocną stroną warszawian.

Portal 24sata zauważa, że choć mistrz Chorwacji jest lepszy od Legii, to "w grze Dinama wciąż czegoś brakuje". Portal winą za remis obarcza nierówną grę drużyny. "Mocnymi punktami Dinama byli Kristijan Jakić i Bruno Petković. Ten pierwszy staje się kluczowym ogniwem Dinama, drugi zagrał najlepszy mecz sezonu, ale zawiedli inni" - puentują dziennikarze.

Rewanż zostanie rozegrany 10 sierpnia w Warszawie. Lepsza drużyna dwumeczu zapewni sobie grę w play-offach Ligi Mistrzów, a na jesieni co najmniej występ w fazie grupowej Ligi Europy.

Więcej o: