Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Burza w estońskich media po meczu z Legią! "Zniweczył marzenia Flory"

Kacper Sosnowski
Choć mecz Flory Tallin z Legią Warszawa w 2. rundzie el. Ligi Mistrzów nie był dziś w Estonii najważniejszy sportowym wydarzeniem, to media porażki z polskim zespołem 0:1 (1:3 w dwumeczu) upatrują w pracy arbitra zawodów.

Estońskie media bardziej niż spotkaniem Flory z Legią, żyją złotym medalem, który na igrzyskach w Tokio zdobyła we wtorek drużyna estońskich szpadzistek. To było pierwsze złoto Estonii od 13 lat. Mecz Flory z Legią zszedł zatem na drugi plan, szczególnie że niespodzianki w nim nie było.

Zobacz wideo Cieszynka grozy Kapustki i gol w Lopesa w 91. minucie. Słabą Legię czeka trudny rewanż

Dziennik "Ohtuleht" zwraca uwagę, że estońska drużyna "nie wpuściła gości na swoją połowę, ale w drugiej części spotkania gra była bardziej otwarta, a Legia stała się silniejsza". Dziennikarze zaznaczają, że obie drużyny miały w tym spotkaniu swoje sytuacje, ale w większości przypadków nie zostały one wykorzystane. "Ohtuleht" nieco ironicznie dodaje, że po zdobyciu bramki "widać było, że piłkarze Legii byli bardziej zainteresowani kradnięciem czasu niż zdobyciem większej liczby goli" i wynik się nie zmienił.

Dinamo Zagrzeb wygrywa z Atalantą BergamoLegia Warszawa poznała rywala, z którym zmierzy się w III rundzie el. LM

Zły arbiter

Dziennikarz Delfi Sport piszący o przegranym meczu w Tallinie sugeruje, że to "grecki sędzia zniweczył marzenia Flory o Lidze Mistrzów". Madis Kalvet opisuje, że po bramce Flory w 66. minucie, żadna powtórka nie pokazała, że przy bramkowej akcji gospodarzy był spalony, czy inne przewinienie. Portal, pisząc o meczu, używa słów, że "Flora pokazała Legii ostre zęby, ale o końcowy sukces było trudno". Dziennikarze opisują też, że do stolicy kraju przyjechała spora grupa warszawskich kibiców, ale zgodnie z zasadami UEFA dla drużyn przyjezdnych, nie wpuszczono ich na stadion. Goście "śpiewali piosenki, wyrażali niechęć do UEFA oraz naklejali emblematy i naklejki na mury stadionu" - czytamy w artykule.

Legia Warszawa - Flora Tallinn. Gdzie i o której obejrzeć mecz? [TRANSMISJA]Legia Warszawa z awansem do III rundy el. LM! Mistrz Polski pewny gry w pucharach

W podobnym tonie, nieprzychylnym sędziemu Anastasiosowi Papapetrou, spotkanie opisywał portal Postimees. "Flora zagrała odważnie, ale wpadki sędziego pozostawiają gorzki smak po meczu" - pisał Rasmus Vartter. Dziennikarz uważa, że w pierwszej połowie Flora swą taktyką ograniczyła poczynania Legionistów, najlepsze okazje na gola mieli w tym meczu Estończycy, ale nie potrafili ich wykorzystać. Media pocieszają się, że Flora będzie grała teraz o Ligę Europy i cieszą, że na igrzyskach w Tokio, Estonia ma już dwa medale.

Boniek ocenił mecz LegiiKróciutko. Zbigniew Boniek ocenił mecz Legii Warszawa w el. Ligi Mistrzów

Po przejściu 2. rundy el. LM, Legia w kolejnej nie będzie już rozstawiona i zmierzy się z Dinamo Zagrzeb (Chorwacja), które z rozgrywek właśnie wyeliminowało Omonię Nikozja (Cypr).

Więcej o: