Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Sędzia ocenił kontrowersyjną sytuację z meczu Legii. "Nie byłby na korzyść"

Legia Warszawa awansowała do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, ale pojawiły się wątpliwości, czy sędzia nie pomógł mistrzom Polski podczas rywalizacji z Florą Talin.

W pierwszym spotkaniu II rundy eliminacji do Ligi Mistrzów drużyna Czesława Michniewicza wygrała 2:1, ale jej gra pozostawiała mnóstwo do życzenia. A jak było w rewanżu? W pierwszej połowie nie zobaczyliśmy żadnego celnego strzału. Więcej emocji przyniosła druga połowa, w której nie zabrakło kontrowersji. Kontrowersji, być może na wagę losów awansu do kolejnej rundy. O co dokładnie chodzi?

Zobacz wideo Marzyła o medalu igrzysk, odpadła w 1/8 finału. "Przeszkoda nie do pokonania"

Decydującym momentem spotkania okazała się 66. minuta. Sergei Zenjov trafił do siatki, ale arbiter dopatrzył się spalonego, choć wydawało się, że piłkarz Flory Tallin powinien się cieszyć z gola.

Sędzia piłkarski Łukasz Rogowski, znany na Twitterze jako "zawód sędzia", stwierdził: - Wydaje mi się, że Jędrzejczyk zagrywa piłkę, a potem gracz Flory, a zatem spalony faktycznie zaistniał. 

Po chwili jednak Rogowski się zreflektował. - W sumie to chyba Wieteska jednak bliżej linii bramkowej niż strzelec gola (nr. 20). Przydałby się VAR, ale raczej nie byłby on na korzyść Legii - dodał.

No właśnie VAR. Trzeba pamiętać, że w el. do LM sędziowie nie mogą skorzystać z wideo powtórek. Sytuacja była niezwykle sporna. Tym bardziej sporna, że kilkadziesiąt sekund po całym zamieszaniu z nieuznaną bramką Zenjova, gola dla Legii strzelił Rafa Lopes. Później nie padła już żadna bramka.

Tokio 2020. Koszykówka 3x3. Michael Hicks (z piłką)Trener polskich koszykarzy wyjaśnił przyczyny klęski. "To było tragiczne"

Kto kolejnym rywalem Legii?

W następnej rundzie przeciwnikiem Legii będzie Dinamo Zagrzeb. Chorwaci teraz pokonali w dwumeczu Omonię Nikozaja 3:0. Legia nie będzie faworytem w starciu z Dinamem. Zespół z Zagrzebia w ostatnich czterech latach zdobył cztery mistrzowskie tytuły w Chorwacji. Dodatkowo, Dinamo regularnie gra w europejskich pucharach. W minionym sezonie drużyna z Zagrzebia dotarła do ćwierćfinału Ligi Europy, gdzie odpadła z późniejszym triumfatorem - Villarrealem. Rok wcześniej zajęła ostatnie miejsce w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W rozgrywkach 18/19 też grała w LM, ale zajęła trzecie miejsce w grupie, więc spadła do Ligi Europy, gdzie dotarła do 1/8 finału. Dla porównania: Legia nie grała w LE lub LM od pięciu lat. 

Julia JelistratowaUkrainka została skreślona z listy startowej na igrzyskach przed zawodami

Ale co ważne: Legia jest pewna gry w europejskich pucharach. Jeśli wygra dwumecz z Dinamem, to będzie zostanie jej ostatnia runda eliminacji do Ligi Mistrzów. Jeśli jednak Legia przegra z Dinamem, to zagra w IV rundzie el. do LE. Ale nawet jeśli tam przegra, to spadnie bezpośrednio do fazy grupowej Ligi Konferencji Europy.

Więcej o: