Pekhart dobija Bodo/Glimt! Legia Warszawa z awansem do II rundy el. Ligi Mistrzów! [WIDEO]

Legia Warszawa awansowała do II rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów. W rewanżowym spotkaniu I rundy mistrzowie Polski pokonali w Warszawie Bodo/Glimt 2:0 po golach Luquinhasa i Pekharta. W kolejnej fazie Legia zagra z Florą Tallin.

Legia Warszawa wygrała pierwszy mecz 3:2, ale w związku z tym, że zasada bramek na wyjeździe została zniesiona, mistrzowie Polski musieli mocno mieć się na baczności. - To są puchary, dlatego w rewanżu musimy zagrać jeszcze lepiej. Znamy przeciwnika i możemy zrobić analizę na podstawie pierwszego meczu, to ułatwi nam pracę - mówił przed meczem Filip Mladenović.

Zobacz wideo Legia - Bodo. Mistrz Polski wykonał plan. Brawa dla Luquinhasa, brawa dla Michniewicza

Od pierwszych minut Legia przekonała się, że czeka ją ciężka przeprawa. Goście bardzo długo utrzymywali się przy piłce i w zarodku dusili każdą szansę Legii na kontratak. Długimi fragmentami jedynym piłkarzem, który nie znajdował się na połowie Legii, był bramkarz Bodo. Na szczęście dla legionistów, z dużej przewagi posiadania piłki przez rywali niewiele wynikało. Piłkarze mistrza Norwegii grali po obwodzie i brakowało im indywidualnych akcji, dzięki którym mogliby wygrać pojedynek i stworzyć sobie przewagę.

Naprawiana siatka w meczu Borac Banja Luka - CFR ClujPierwsza taka sytuacja w LM od 56 lat! Historyczne odpadnięcie

Legia grała słabo, ale to ona strzeliła

Ale i tak w 33. minucie gospodarze mieli mnóstwo szczęścia. Dopuścili do płaskiego dośrodkowania na dalszy słupek. Piłka przeleciała między Borucem a wszystkimi obrońcami Legii i trafiła do ustawionego w polu bramkowym Botheima. Ten na szczęście dla gospodarzy uderzył nieczysto – piłka trafiła do w piszczel i poleciała na trybuny. To była najlepsza akcja gości w pierwszej połowie.

Wtedy Legia zaczęła się odgryzać. Pierwsze dwie akcje nie skończyły się jeszcze golem. Najpierw Luquinhas opanował piłkę po długim zagraniu Andre Martinsa i uderzył z 16 metrów, ale minimalnie niecelnie, a potem Emreli zabrał się z piłką z lewego skrzydła do środka, uciekł dwóm obrońcom i z linii 16. metra strzelił na bramkę. Trafił jednak prosto w bramkarza.

W 41. minucie Legia w najlepszy możliwy sposób pokazała Bodo/Glimt, czego im brakowało – indywidualności i konkretów. Legia fantastycznie wyszła spod pressingu i przetransportowała piłkę na połowę rywali, gdzie Emreli zagraniem na jeden kontakt oddał ją Luquinhasowi. Brazylijczyk miał dużo miejsca, wpadł w pole karne, znakomicie wkręcił obrońcę i pokonał bramkarza technicznym strzałem. Do przerwy Legia była więc w bardzo dobrej sytuacji.

Josip Juranović odejdzie z Legii? Może trafić do potężnego klubuLegia poznała potencjalnego rywala w kolejnej rundzie el. LM. Znane twarze

Lepsza druga połowa. Legia awansowała do II rundy

W drugiej połowie legioniści zagrali w końcu odważniej. Z pewnością pomagało im to, że Bodo/Glimt musiało mocniej ruszyć do przodu i bardziej się odkryć. W 51. minucie Legia było blisko podwyższenia wyniku, kiedy po zagraniu Emrelego najpierw Kapustka tylko trącił piłkę na piątym metrze, a potem na dalszym słupku nie sięgnął jej Luquinhas. Kilka minut później dużo miejsca miał Mladenović, który z lewej strony przerzucił piłkę na dalszy słupek do Juranovicia, ale Chorwat źle przyjął sobie piłkę.

Goście nie rezygnowali i po pierwszym dobrym kwadransie Legii znowu zaczęli dłużej utrzymywać się przy piłce. W 70. minucie mieli szansę po rzucie rożnym, kiedy wprowadzony z ławki Kvile trafił w poprzeczkę. To była jednak ich ostatnia, naprawdę dobra okazja do zdobycia bramki. Do końca spotkania mistrzowie Norwegii nie zagrozili poważniej bramce Legii, która umiejętnie się broniła i w ostatniej minucie meczu dobiła rywala. Johansson dograł z prawej strony do niepilnowanego w polu karnym Pekharta, a ten trochę nieczysto trafił w piłkę, ale udało mu się umieścić ją w siatce. Ostatecznie Legia Warszawa zasłużenie awansowała do kolejnej fazy kwalifikacji.

W drugiej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów Legia Warszawa zagra z Florą Tallin. Mecze z Estończykami zostaną rozegrane 20-21 lipca i 27-28 lipca. 

Więcej o: