Burza wokół komentatorów TVP. Stacja podjęła ważną decyzję

Mateusz Borek i Kazimierz Węgrzyn skomentują środowy rewanż Legii z FK Bodo/Glimt w pierwszej rundzie Ligi Mistrzów - informuje TVP Sport.

Obsady komentatorskie w ostatnich dniach wywołują sporo dyskusji, dlatego ciekawe było, kto skomentuje środowy rewanż Legii Warszawa z FK Bodo/Glimt w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. TVP Sport we wtorek poinformowało, że uczynią to Mateusz Borek i Kazimierz Węgrzyn. To duet komentatorów, który w niedzielę nieoczekiwanie skomentował finał Euro, zastępując Dariusza Szpakowskiego i Andrzeja Juskowiaka.

Zobacz wideo Kibice wdarli się na finał Euro 2020. Dantejskie sceny

Florentino Perez w programie 'El Chiringuito'Wyciekło nagranie! Prezes Realu o Casillasie i Raulu: Dwóch największych oszustów

We wtorek anonimowo jeden z pracowników TVP Sport powiedział na łamach "Faktu", że Szpakowski został odsunięty od komentowania finału ze względu na falę hejtu, jaka na niego spadła w internecie. "Fakt" cytuje także żonę Szpakowskiego. - Słowa wsparcia są bardzo miłe, docierają do nas i dodają siły. Takie coś zawsze jest mile widziane i za to dziękuję. To pokazuje niewątpliwie, że to, co się robiło tyle lat, miało sens. W tej sprawie nie chodzi jednak o brak możliwości czy sił Dariusza. On jest w dobrej formie. Nie będę jednak wdawała się w szczegóły i rozbierała to na czynniki pierwsze. Na wszystko przyjdzie czas. To zaskakująca sytuacja - mówi dla "Faktu" Grażyna Strachota, żona 70-letniego dziennikarza.

Mateusz Borek żegna Szpakowskiego. "Kłaniam się nisko"

Borek, który po rozstaniu z Polsatem od roku współpracuje z TVP, już wcześniej odcinał się od decyzji władz stacji. - Gdy dostałem propozycję komentowania finału, od razu zadzwoniłem do Darka [Szpakowskiego]. Chciałem mu przekazać, że to nie moja decyzja, nie wykazałem żadnej inicjatywy. Byłem przygotowany, że w niedzielę będę w studiu, a potem na uroczystej kolacji z ekipą TVP - powiedział Borek w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.

A później transmisję z niedzielnego finału zakończył słowami: - Kłaniamy się z Wembley, kłaniamy się wszystkim kibicom, wszystkim Polakom, a w szczególności biało-czerwonej legendzie mikrofonu Darkowi Szpakowskiemu. Darek, pozdrawiam, kłaniam się nisko.

Trening FK Bodo/Glimt przed rewanżem z LegiąHit. Tak piłkarze Bodo/Glimt przygotowują się do meczu z Legią Warszawa w el. LM

Co dalej z Dariuszem Szpakowskim?

Ostatnim meczem Szpakowskiego na mistrzostwach Europy był ćwierćfinał Dania - Czechy (2:1). Według wcześniejszych informacji ma on wrócić do komentowania na antenach TVP podczas igrzysk olimpijskich w Tokio. Na razie stacja poinformowała, że środowy mecz Legii z Bodo/Glimt znowu skomentuje duet Borek-Węgrzyn.

Legia przed tygodniem pokonała na wyjeździe mistrza Norwegii 3:2. - Ten wynik jeszcze niczego nie przesądza. To dopiero pierwsza połowa. I to samo powiedziałem zawodnikom od razu po meczu w szatni, że czeka nas bardzo trudny rewanż. Sądzę, że trudniejszy niż dziś, bo teraz wiemy o sobie wszystko. Zarówno my, jak i przeciwnicy - przyznał Czesław Michniewicz. Rewanż przy Łazienkowskiej w środę o 20.

W przypadku awansu na legionistów w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów czeka paradoksalnie łatwiejszy rywal. Będzie to zwycięzca pary Flora Tallinn - Hibernians FC (w pierwszym meczu 2:0 wygrała Flora).

Więcej o: