Remis Realu z Chelsea w walce o finał Ligi Mistrzów. Pierwsza połowa świetna. Po przerwie było gorzej

Real Madryt zremisował z Chelsea Londyn 1:1 w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów. Oba gole padły w znakomitej pierwszej połowie. Na trafienie Christiana Pulisicia odpowiedział Karim Benzema. Po przerwie emocji już zdecydowanie zabrakło i przed rewanżem w Londynie żadna z drużyn nie zbliżyła się do finału w Stambule.

Po raz pierwszy od 1998 roku doszło do starcia Realu Madryt z Chelsea w europejskich pucharach. I po tych 23 latach stawka tego dwumeczu była niezwykle wysoka - awans do wielkiego finału Ligi Mistrzów. Dla Realu była to również szansa na uratowanie sezonu, w którym zdobyć mistrzostwo Hiszpanii będzie już niezwykle trudno, bo drużyna Zinedine'a Zidane'a musi nie tylko być perfekcyjna na finiszu, ale też liczyć na potknięcia Barcelony i Atletico. Chelsea z kolei może jeszcze sięgnąć po Puchar Anglii, niemniej jednak jest to trofeum o zdecydowanie mniejszym prestiżu niż Puchar Europy, a ostatnia znakomita forma zespołu Thomasa Tuchela sprawia, że triumf Chelsea na Starym Kontynencie wcale nie jest "mission impossible". 

Zobacz wideo Pomysł Superligi upadł. Kto na tym najbardziej straci?

Dominacja Chelsea i błysk Benzemy

Od pierwszych sekund gry na Estadio Alfredo di Stefano piłkarze obu drużyn narzucili znakomite tempo. W pierwszych 25 minutach zdecydowanie lepszą drużyną na boisku była jednak Chelsea, która zdołała w pełni zdominować Real. W ofensywie zespołu z Londynu szalał Amerykanin Christian Pulisic. Jeszcze w 10. minucie po jego zgraniu fantastycznej sytuacji nie wykorzystał Timo Werner, który z pięciu metrów nie zdołał pokonać bramkarza gospodarzy.

Co za akcja Chelsea! Pulisic daje prowadzenieCo za akcja Chelsea! Pulisic daje prowadzenie

Wobec tego kilka chwil później za strzelanie wziął się sam Pulisic. Amerykański skrzydłowy dostał znakomite długie podanie od Antonio Rudigera, wykorzystał fatalne zachowanie defensywy Realu i po minięciu Thibauta Courtoisa wpakował piłkę do siatki. 

Chelsea miała kolejne szanse do dobrej kontry, ale zawodnikom z Anglii brakowało dokładnego ostatniego podania. Po 20 minutach przebudził się najlepszy piłkarz Realu w tym sezonie - Karim Benzema. Najpierw Francuz oddał strzał ostrzegawczy, posyłając bombę zza pola karnego w słupek bramki Edouarda Mendy'ego. Kilka minut później Benzema już nie miał litości dla Chelsea. Po stałym fragmencie gry i zgraniach głową przez Militao i Viniciusa doświadczony napastnik opanował piłkę klatką piersiową i błyskawicznie uderzył z woleja pod poprzeczkę bramki gości, strzelając fantastycznego gola. 

Mimo rzęsiście padającego deszczu, tempo meczu było wciąż bardzo wysokie. Swojego szczęścia próbowali Toni Kroos, Thiago Silva czy Timo Werner, ale remisowy wynik do przerwy już się nie zmienił. 

Bramka Karima Benzemy w meczu Real Madryt - Chelsea"SuperKarim znów trafia". Real Madryt pozostaje w grze o awans

Druga część spotkania na tak wysokim poziomie już nie stała. Wszystko za sprawą tego, że Real nie pozwalał już na tak wiele gościom z Londynu i mecz stał się zdecydowanie bardziej zamknięty. Znakomite spotkanie przemieniło się w piłkarskie szachy, co wszystko sprawiło, że z obu stron nie było już ani jednej groźnej sytuacji bramkowej. Próby z dystansu Karima Benzemy, Hakima Ziyecha czy Toniego Kroosa były bardzo dalekie od powodzenia. 

Real Madryt zremisował z Chelsea 1:1 i przed rewanżem na Stamford Bridge nie wiadomo tak naprawdę nic, bo żadna z drużyn nie zbliżyła się do wielkiego finału w Stambule.

Real Madryt - Chelsea 1:1 (1:1)

Bramki: Benzema 29' - Pulisic 14'.

Real: Courtois - Carvajal (77' Odriozola), Varane, Militao, Nacho, Marcelo (77' Asensio) - Modrić, Casemiro, Kroos - Benzema (90' Rodrygo), Vinicius (66' Hazard).

Chelsea: Mendy - Rudiger, Silva, Christensen - Azpilicueta (66' James), Jorginho, Kante, Chilwell - Mount, Werner (66' Havertz), Pulisic (66' Ziyech).

Żółte kartki: Vinicius, Kroos, Marcelo, Varane, Odriozola - Pulisic.
Sędzia: Danny Makkelie (Holandia).

Więcej o: