Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lawina ruszyła! Media: Kolejne kluby rezygnują z Superligi. "Muszą przegłosować"

Kolejne kluby chcą zrezygnować z udziału w Superlidze. Według zagranicznych mediów po Chelsea zrobią to Manchester City, Atletico Madryt i Barcelona.

Jako pierwsze z Superligi wycofały się we wtorek dwa angielskie Chelsea Londyn i Manchester City. Do tego grona szybko dołączyły kolejne zespoły. Według zagranicznych mediów sztuczny twór opuszczą również dwa hiszpańskie kluby: Barcelona i Atletico Madryt. Agencja "PA Media" poinformowała, że Atletico już się wycofuje.

Zobacz wideo Superliga to cios w Bayern Monachium, który radzi sobie finansowo. "Mogą się skazać na peryferie futbolu"

Barcelona też zrezygnuje z Superligi?

"Słyszałem, że wątpliwości narastały w Barcelonie, a także w Atletico Madryt. Wydawało się, że kontrakty z Superligą są zbyt wiążące i nadal są nie do przeskoczenia - ale teraz wygląda na to, że się rozpadają" - napisał na Twitterze Miguel Delaney, dziennikarz independent.com.

- Nie wejdziemy do Superligi bez zgody socios. Oni muszą wszystko przegłosować - mówi Joan Laporta, prezydent FC Barcelony.

Piłkarze Leeds United na rozgrzewce przed meczem z Liverpoolem - jednym z założycieli SuperligiKluby Premier League przeciwko Superlidze. "Rozważamy wszeklie możliwe działania"

Jeśli rzeczywiście dojdzie do wycofania tych drużyn, to w Superlidze zostanie osiem ekip: AC Milan, Juventus Turyn, Inter Mediolan, Manchester United, Real Madryt, Arsenal Londyn i Tottenham.

Tymczasem 14 angielskich klubów z Premier League sprzeciwiło się planom stworzenia Superligi. - Premier League rozważa wszelkie możliwe działania, aby by zapobiec jej rozwojowi, a także pociągnąć zaangażowanych do odpowiedzialności - brzmi komunikat, opublikowany przez władze ligi.

Projekt Superligi, czyli nowych rozgrywek ogłoszonych przez 12 klubów (Manchester United, Manchester City, Chelsea, Arsenal, Tottenham, Liverpool, Inter Mediolan, AC Milan, Juventus, Atletico Madryt, Real Madryt i Barcelona) od początku spotkał się z dużym sprzeciwem dziennikarzy, mediów, kibiców i ludzi ze świata piłki. Przed stadionami klubów, które wzięły udział w "secesji" pojawili się zdenerwowani kibice, rozwieszano także transparenty krytykujące kluby, które ogłosiły dołączenie do Superligi.