Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Jasne stanowisko Gianniego Infantino! "Nie daję przyzwolenia"

- Superliga zakłada projekt czegoś, co jest poza systemem FIFA i UEFA. Jest zamkniętym sklepem, jest hamulcem dla lig i dla futbolowych instytucji. Jako szef FIFA nie daję przyzwolenia na coś takiego - oznajmił Gianni Infantino na 45 Kongresie UEFA.

Infantino, który został zaproszony do Montreux na 45. Kongres UEFA pierwszy raz publicznie wypowiedział się o nowym projekcie 12 klubów z Anglii, Hiszpanii i Włoch, który zakłada stworzenie własnej ligi i zrewolucjonizowanie międzynarodowych rozgrywek. Jak oznajmił na początku swego wystąpienia, na spotkanie z najważniejszymi ludźmi europejskiej piłki plan miał inny. 

- Chciałem mówić o reformie transferowego systemu, powrocie do gry po pandemii koronawirusa, ochronie dzieci, by nie odbierać im sportu w trudnych i niebezpiecznych dla nich czasach. Chciałem mówić o problemie ustawiania meczów, ale też prawach człowieka, które znacznie poprawiły się w Katarze. Ten kraj chce zrobić najlepsze MŚ w historii. Chciałem mówić też o MŚ kobiet w 2023 roku i kalendarzu piłkarskich rozgrywek. Tyle, że w wyniku tego co działo się przez ostatnie kilkadziesiąt godzin, nie mogę tego zrobić - mówił podniosłym tonem były prezes UEFA.

Zobacz wideo

"FIFA nie daje przyzwolenia na Superligę"

- Teraz wszystkich nas interesuje tylko jeden temat. Od dwóch dni czytam w mediach o piłkarskiej wojnie i kryzysie. To straszne rzeczy, które dotyczą ukochanej dla nas gry. Chodzi o projekt Superligi. Będę z tą sprawą szczery od początku. FIFA jest organizacją, zbudowaną na głębokich sportowych wartościach i statucie. Statucie, który przyjęły federacje, ale też kluby. Jako FIFA nie dajemy przyzwolenia na Superligę. Jesteśmy z UEFĄ, jesteśmy z kibicami, którzy prezentują swoje niezadowolenie. Jako prezydent FIFA, daję im moje pełne poparcie - mówił Infantino i starał się zobrazować czym dla niego jest nowy futbolowy projekt.

Superliga zakłada projekt czegoś, co jest poza systemem FIFA i UEFA. Superliga jest zamkniętym sklepem, jest hamulcem dla lig i dla obecnych instytucji. To dlatego się na nią nie godzimy - dodał. Wspomniał też swoje młodzieńcze lata.

- Ja też kiedyś grałem w piłkę. Byłem słabym graczem, grałem w najgorszej dywizji w Szwajcarii, z której nie można było spaść, ale miałem możliwość rywalizacji i marzeń. To był amatorski klub. Ale to co dawało nam siłę i napędzało nas w każdym meczu, to że przed nami były wyższe poziomy rozgrywkowe, że możemy gdzieś awansować, zrobić coś wielkiego. Ten mechanizm zawsze był i dalej będzie siłą piłki. To przejście od kopciuszka do królowej, droga z dołu do góry. Ten model zawsze funkcjonował, a ja byłem obecny w strukturach piłkarskich władz od dekad i zawsze go wspierałem, promowałem i dalej będę tak robił. Spadki, awanse, możliwość zmiany swojej sytuacji, to coś, co zawsze było dla futbolu najważniejsze - powtarzał jak mantrę Infantino. Przypomnijmy jednak, że Superliga zakłada zamknięty i bezpieczny projekt tylko dla 15 z 20 mającej w niej grać klubów. Dopuszcza walkę o pięć miejsc i spadki dla wybranych.

Protest kibiców ArsenaluSuperliga jest ich jedyną szansą, by grać w Europie, ale i tak protestują. "Wstydź się!"

Liczenie się z konsekwencjami

- Jeśli jacyś klubowi decydenci chcą wprowadzać nowy porządek muszą wziąć na siebie odpowiedzialność za to, co robią i liczyć się z konsekwencjami swych czynów. Muszą zrozumieć, że biorą na siebie odpowiedzialność za zmienianie zasad, które w futbolu funkcjonują nie od dekad, ale od wieku - mówił Infatnino. 

France Soccer Champions LeagueSuperliga kontratakuje wobec gróźb UEFA i FIFA. "Złożyliśmy wniosek do właściwych sądów"

- Rozumiem, że w ostatnich dniach emocje biorą górę. Rozumiem, że funkcjonowanie utrudnia pandemia koronawirusa, ale w takim momencie branie odpowiedzialności za swoje czyny jest jeszcze ważniejsze. FIFA i UEFA to instytucje, które chcą rozmów, które nie są zamknięte, otwarte na propozycje, ale musi być chęć porozumienia między stronami - zakończył Szwajcar.