Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piękny gol nastolatka z BVB. Manchester City zadaje jednak dwa ciosy!

Zaledwie kwadrans wystarczył Borussii Dortmund, aby strzelić pierwszą bramkę w starciu z Manchesterem City. Już w 15. minucie wynik spotkania otworzył zaledwie 17-letni Jude Bellingham. Ostatecznie to jednak goście zdołali dopiąć swego.

W pierwszym starciu lepszy okazał się Manchester City, który po bramkach Kevina De Bruyne i Phila Fodena wygrał 2:1 (dla ekipy z Bundesligi bramkę zdobył Marco Reus). Sprawa dotycząca awansu do półfinału tegorocznej edycji Ligi Mistrzów przed rewanżem pozostawała zatem otwarta.

Agent Haalanda rozmawiał z władzami BVB. Agent Haalanda rozmawiał z władzami BVB. "Nie zgadzam się z ich opinią"

Piękny gol nastoletniego Jude Bellinghama

Pierwsze minuty starcia na Signal Iduna Park należały do gospodarzy. Swoją okazję do otwarcia wyniku miał między innymi Mahmoud Dahoud, ale jego uderzenie nie stworzyło większego zagrożenia bramce Edersona. Przewaga BVB była jednak niezaprzeczalna.

Udokumentowanie lepszej gry gospodarzy nadeszło w 15. minucie. Po dograniu w pole karne do Erlinga Haalanda i przypadkowym odbiciu od obrońcy Manchesteru, do futbolówki dotarł 17-letni Jude Bellingham i cudownym strzałem w samo okienko pokonał Edersona. Po tej bramce stan rywalizacji wynosił 2:2, jednak dzięki lepszemu bilansowi do dalszej rundy awans w takiej sytuacji miałaby zapewniona Borussia Dortmund.

Dziesięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy Manchester City zdołał wyrównać. We własnym polu karnym piłkę ręką zagrał Emre Can, za to arbiter podyktował rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał Riyad Mahrez, wyrównując stan rywalizacji na 1:1.

Dokładnie 20 minut później było już 2:1 dla gości. Bernardo Silva z narożnika boiska dograł do Phila Fodena, a ten silnym strzałem przy krótkim słupku znalazł drogę do bramki i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Erling Haaland jest już dogadany z nowym klubem? Erling Haaland jest już dogadany z nowym klubem? "To był bardzo wymowny obrazek" [SEKCJA PIŁKARSKA #84]