Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Skandal wstrząsnął Ligą Mistrzów, ale kar nie będzie. Media: UEFA wyjaśniła sprawę

UEFA twierdzi, że w spotkaniu Ligi Mistrzów pomiędzy Paris Saint Germain a Basaksehirem nie doszło do rasistowskiego incydentu - donosi rumuńska gazeta "Pro Sport".

Działacze UEFA dokonali szczegółowej analizy kontrowersyjnej sytuacji na podstawie nagrań z monitoringu i zeznań świadków. Śledztwo europejskiej centrali piłkarskiej wykluczyło rasistowskie incydenty - informuje Emanuel Rosu, rumuński dziennikarz.

Wiadomo, gdzie odbędzie się mecz Atletico - Chelsea. UEFA podjęła decyzjęWiadomo, gdzie odbędzie się mecz Atletico - Chelsea. UEFA podjęła decyzję

Zobacz wideo Manchester United - West Ham United 1-0. Bramka Scotta McTominaya [Eleven Sports]

Do skandalu doszło w trakcie grudniowego meczu Ligi Mistrzów między PSG i Basaksehirem. W 12. minucie czerwoną kartką ukarany został asystent trenera tureckiej drużyny, Pierre Webo. Kameruńczyk wskazywał, że czwarty sędzia, Sebastian Coltescu, nazwał go "negru" (co po rumuńsku oznacza "czarny" - przyp.red.). Po całym zamieszaniu piłkarze obu klubów solidarnie postanowili, że zejdą do szatni i nie dograją meczu. 

UEFA chce powstrzymać powstanie Superligi. Ma pomysł na zmiany w Lidze MistrzówUEFA chce powstrzymać powstanie Superligi. Ma pomysł na zmiany w Lidze Mistrzów

"Daj mu kartkę! Temu czarnemu!"

Całe zamieszanie miało się zacząć już w 10. minucie, gdy Okan Buruk, trener Turków, miał pretensje do arbitra, że ten zbyt szybko ukarał jego zawodnika żółtą kartką. - To nie koszykówka! To był dopiero pierwszy faul! Nie jesteśmy w Rumunii, my jesteśmy Turkami - krzyczał Buruk w kierunku arbitra technicznego. Następnie słychać słowa, które rozpętały całą burzę, a więc "negru, negru!". - Daj mu kartkę! Temu czarnemu! Podejdź tam i zobacz, kim jest ten czarny. Nie można się tak zachowywać - zdaniem Emanuela Rosu, rumuńskiego dziennikarza, nie była to jednak wypowiedź Coltescu, który został o to oskarżony. Rasistowska słowa miał paść z ust sędziego asystenta, Octaviana Sovre'a. 

Śledztwo w tej sprawie nie wykazało jednak żadnych rasistowskich incydentów. Dzień po przykrym incydencie PSG pokonało Basaksehir 5:1 i pewnie awansowało do 1/8 finału Ligi Mistrzów, gdzie zagra z Barceloną. Turecka drużyna zajęła ostatnie miejsce w grupie i odpadła z europejskich pucharów.