Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Jest decyzja ws. meczu RB Lipsk z Liverpoolem w Lidze Mistrzów! "Irytujące"

UEFA poinformowała, że pierwszy mecz RB Lipsk z Liverpoolem w 1/8 finału Ligi Mistrzów zostanie rozegrany 16 lutego na neutralnym stadionie w Budapeszcie. Decyzję o przeniesieniu spotkania skrytykowali - jeden z niemieckich polityków, Lars Klingbeil i dyrektor sportowy zespołu z Lipska, Markus Kroesche.

- UEFA może potwierdzić, że pierwsze spotkanie 1/8 finału LM pomiędzy Lipskiem a Liverpoolem odbędzie się 16 lutego w Puskas Arenie w Budapeszcie - czytamy w komunikacie, opublikowanym przez UEFA na Twitterze. Tym samym nie będzie walkowera dla Liverpoolu.

Zobacz wideo Legia jest oszczędna na rynku transferowym. "Musi czekać na okazje"

Jakub RzeźniczakMecz ekstraklasy przełożony! Rzeźniczak zdenerwowany. "Bez komentarza"

Mecz RB Lipsk - Liverpool w LM odbędzie się w Budapeszcie

Pojedynek ten pierwotnie miał odbyć się w Niemczech, we wtorek 16 lutego. Ale niemiecki rząd zakazał lotów do Niemiec z krajów szczególnie dotkniętych nowymi mutacjami koronawirusa. Zakaz ten obejmuje oczywiście Wielką Brytanię i ma obowiązywać do 17 lutego, czyli dzień po planowanym terminie spotkania.

W myśl przepisów UEFA, jeśli władze kraju gospodarza ze względu na przepisy sanitarne uniemożliwiają rozegranie spotkania, klubowi który miał grać u siebie, groził walkower. I to ten klub musiał poszukać rozwiązania: znaleźć nowe miejsce meczu w kraju, który nie ma tak ostrych przepisów. UEFA postanowiła zatem przenieść pierwszy mecz 1/8 finału pomiędzy RB Lipsk a Liverpoolem do Budapesztu. Rewanżowe spotkanie zaplanowane jest na 10 marca.

Oprócz Budapesztu kandydatami do rozegrania meczu były również inne lokalizacje - Salzburg, Londyn oraz polskie stadiony w Gdańsku i Krakowie. Na Węgrzech przepisy sanitarne dotyczące pandemii koronawirusa są poluzowane. Co prawda do 1 marca obowiązują ścisłe kontrole graniczne, ale  pozwalają one sportowcom wrócić do swoich krajów. Wystarczy tylko mieć negatywny wynik testu na Covid-19. 

Luis Suarez dedykujący Diego Simeone gola z CadizemJeden transfer zbłaźnił Barcelonę. Może i biega jak kulawy, ale strzela jak nikt

Niemiecki polityk grzmi: "To nie jest dobry znak"

RB Lipsk ma obowiązek pokryć koszty przeniesienia i organizacji spotkania w Budapeszcie. Tę decyzję  skrytykował jeden z niemieckich polityków. - Byłoby lepszym rozwiązaniem, gdyby ten mecz został przełożony lub odwołany. Te spotkanie nie powinno być na pierwszym miejscu. Piłkarze muszą zadać sobie pytanie, czy w takim momencie nie tracą kontaktu z rzeczywistością. Każdy ma ograniczenia, a teraz przenosimy mecz do innego miejsca w Europie. Myślę, że to nie jest dobry znak - grzmiał sekretarz generalny SPD, Lars Klingbeil w programie "Frühstart" emitowanym w stacji RTL.

Zadowolony nie był również dyrektor sportowy RB Lipsk. - To wszystko jest irytujące, ale aktualnie jest taka sytuacja i musimy się do niej dostosować - dodał Markus Kroesche.

Więcej o: