Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

"Daily Mail" kpi z Manchesteru United! Bolesny tytuł po klęsce w Lidze Mistrzów

"Manchester United to rzeczywiście mistrz powrotów - właśnie wrócił do Ligi Europy" - gorzko komentuje "Daily Mail". Przeglądamy angielską prasę po porażce 2:3 z RB Lipsk i odnosimy wrażenie, że na Old Trafford ostatnio wszystko idzie źle. Nasuwa się pytanie - kto odejdzie szybciej: Paul Pogba czy Ole Gunnar Solskjaer?

"To już koniec Pogby w Manchesterze United. Paul jest niezadowolony" - od tych słów Mino Raioli, jednego z najpotężniejszych agentów piłkarskich na świecie, zaczął się fatalny tydzień dla klubu z Old Trafford. To już któryś sezon serialu pt. "Pogba odchodzi", ale nikt nie spodziewał się premiery dzień przed najważniejszym meczem w tym sezonie: z RB Lipsk angielski klub nie mógł przegrać - zwycięstwo i remis dawały awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów.

Zobacz wideo Została nam walka o baraże? "Anglicy mają najsilniejszą reprezentację od lat"

Kapitan Harry Maguire i trener Ole Gunnar Solskjaer na przedmeczowej konferencji prasowej dużo mówili o jedności w drużynie. Wypadli nieźle, każde wypowiedziane przez nich zdanie wydawało się przemyślane. Aż nagle na tę starannie przygotowaną imprezę wpadł nieproszony Raiola, zmienił muzykę, dorwał się do mikrofonu i w sekundę zepsuł cały nastrój. W oczekiwaniu na mecz mówiło się już tylko o odejściu Pogby: że egoista, że przereklamowany, że się nie sprawdził, że więcej było wokół niego problemów niż powodów do radości i że na odchodne jego agent jeszcze napluł na klub. 

"Zwyciężył zespół pod każdym względem lepszy"

Francuz spotkanie z Lipskiem zaczął na ławce rezerwowych, ale Manchester United po godzinie przegrywał 0:2, więc pojawił się na boisku. Od tego momentu Anglicy zaczęli grać lepiej w ataku, ale obrońcy wciąż popełniali katastrofalne błędy i Justin Kluivert strzelił trzeciego gola. Wydawało się, że jest po wszystkim, ale Manchester nieoczekiwanie złapał kontakt: Bruno Fernandes wykorzystał rzut karny, a sam Paul Pogba strzelił po rzucie rożnym. Pomógł w tym hiszpański sędzia Matheu Lahoz, bo najpierw podyktował wątpliwą "jedenastkę", a w kolejnej akcji nie zauważył zagrania ręką Maguire’a. W każdym razie beznadziejny tego wieczoru Manchester był o gola od awansu. Miał ponad dziesięć minut na strzelenie gola. Rzucił się na Lipsk: uderzał Rashford, dośrodkowywał Pogba, obrońca Willi Orban prawie wbił samobója. Ostatecznie jednak bramka nie padła i "zwyciężył zespół pod każdym względem lepszy" - jak ocenia "The Guardian". - Skończyło się jeżdżenie na szczęściu. Udawało się na krajowym podwórku, ale w Europie to za mało - czytamy w angielskim dzienniku.

Bebetto AZS AJD - KTS Siarka Tarnobrzeg. Pierwszy mecz o złoty medal Drużynowych Mistrzostw PolskiPolki niedawno wygrały Ligę Mistrzyń, teraz rezygnują z gry! "Boimy się"

Bolało odpadnięcie z Ligi Mistrzów, ale też świadomość, że najlepszym piłkarzem był Pogba, którego agent ledwie dzień wcześniej zdestabilizował klub. Zawiedli przede wszystkim obrońcy: Aaron Wan-Bissaka - zaangażowany w stratę wszystkich trzech goli, zostawiający mnóstwo miejsca Angelino, który strzelił pierwszego gola i asystował przy dwóch kolejnych, i Harry Maguire, który był zagubiony przez cały mecz. "Manchester Evening News", który wystawiał po tym meczu oceny, pierwszemu dał "2", drugiemu "3" w dziesięciostopniowej skali.

W takiej atmosferze United muszą jakoś przygotować się do derbów z Manchesterem City, który po niemrawym początku sezonu w ostatnich meczach zaczął imponować. Kibice spodziewają się, że ten mecz dopełni obrazu klęski. "Lanie od Manchesteru City doprowadzi do jeszcze głośniejszych wezwań, by na Old Trafford przyszedł Mauricio Pochettino" - przewiduje "The Times". 

Ole Gunnar Solskjaer doczeka świąt? Van Gaalowi się to udało, Mourinho nie

Na wiosnę zespół, który przez ostatnie dwa lata wydał ponad 200 milionów euro na transfery, zagra tylko w Lidze Europy. I już wiadomo - niezależnie od środowych wyników w Champions League - że nie pojawi się tam drużyna, który zainwestowałby w kadrę równie duże pieniądze. To podstawowy zarzut wobec Solskjaera - władze klubu latem realnie wzmocniły jego drużynę: doszli Alex Telles, Donny van de Beek i Edinson Cavani. Potencjał wydawał się największy od lat, tymczasem rok po roku prowadzony przez niego zespół spada do Ligi Europy. "Jeśli United mają aspirację, żeby wrócić do elity potrzebują jeszcze światowej klasy bramkarza i środkowego obrońcy. Ani David de Gea, ani Harry Maguire nie należą do rej kategorii" - ocenia "Manchester Evening News" i uderza jeszcze w Solskjaera: "Pewny siebie trener miałby odwagę postawić w bramce na Deana Hendersona",

"Zespół musiał gonić wynik, potrzebował choćby punktu, a Solskjaer kończył mecz mając na boisku ośmiu defensywnych piłkarzy. Louis van Gaal, mimo odpadnięcia z Ligi Mistrzów, święta Bożego Narodzenia spędził jeszcze na ławce rezerwowych, ale Jose Mourinho już ich nie doczekał, chociaż wtedy jeszcze z Ligi Mistrzów nie odpadł. Wątpliwości wobec Solskjaera tylko się nasiliły: dlaczego wystawił defensywnego Nemanję Maticia, który nie nadążał za ruchliwymi pomocnikami RB Lipsk, dlaczego wpuszczał obrońców, skoro na ławce siedzieli Odion Ighalo, Juan Mata czy Daniel James? Nie można w każdym meczu urywać się ze stryczka. Szczęście United się skończyło" - podsumował z kolei "The Telegraph".

"The Times" określa Manchester United zespołem "mogącym wygrać z każdym, ale też z każdym przegrać" i wytyka Solskjaerowi, że przez całą jego kadencję drużyna robiła krok do przodu, by po chwili o dwa kroki się cofnąć. "Błędnie odczytał przebieg meczu z RB Lipsk, podjął złe decyzje taktyczne, brakowało mu asertywności przy linii. Po meczu powiedział, że przygotowania do spotkania w Niemczech były normalne. Ale może "normalne" to dla tej drużyny za mało? Stwierdził też, że spodziewali się takiej gry RB. Dlaczego więc Angelino miał tyle miejsca na lewej stronie?" - pyta Matt Dickinson i w sporze Pogby z klubem staje po stronie piłkarza: "Wszedł na boisko, był najlepszy i strzelił gola. Kogoś to zaskakuje? Można się na niego obrażać, ale to zawodnik światowej klasy. Gdy ostatnim razem grał w naprawdę dobrej drużynie, został mistrzem świata. A gdy ostatnim razem grał w naprawdę dobrym klubie, zdobył z Juventusem cztery tytułu mistrza Włoch i dotarł do finału Ligi Mistrzów. Raiola akurat ma jasny plan na jego przyszłość. Solskjaer nad swoim planem na zespół musi jeszcze sporo popracować".

Manchester United odpada z Ligi Mistrzów. Straty finansowe i wizerunkowe

"The Athletic" spogląda na odpadniecie United pod kątem ekonomicznym: za sam awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów klub zarobiłby 8,5 miliona funtów, czyli prawie milion więcej niż za wygranie całej Ligi Europy. Jakie pieniądze przechodzą Manchesterowi koło nosa? "Miejsce w ćwierćfinale Ligi Mistrzów było warte 9,5 miliona funtów, za półfinał dostaje się kolejnych 11 milionów funtów. Każdy zespół dostałby też pieniądze z podziału praw telewizyjnych - szacuje się, że w puli jest 263 miliony funtów". To bolesne straty przede wszystkim w czasie pandemii koronawirusa.

Alphonso Davies w plebiscycie Ikona FutboluWspółgospodarz MŚ 2026 tak wielkiego piłkarza jeszcze nie miał. "Wybrał najlepszy klub z możliwych" [IKONA FUTBOLU 2020]

Z kolei "The Times" uderza w ambicje Manchesteru United: - Odpadnięcie każe raz jeszcze zastanowić się nad kompetencjami Ole Gunnara Solskjaera do zarządzania takim zespołem. Zamiast wiosną spotykać się z europejską elitą, United może spotkać się z Molde, byłym klubem Solskjaera, albo z Wolfsbergerem - siódmym klubem austriackiej Bundesligi. 

Angielskie dzienniki cytują też pomeczowe wypowiedzi Norwega. O punkcie zwrotnym w fazie grupowej Ligi Mistrzów: "W tak trudnej grupie kluczowa byłą porażka na wyjeździe w Stambule. Z Basaksehirem straciliśmy punkty, które powinniśmy zdobyć". I o sytuacji z Pogbą: "Nasz skład był w porządku, tworzyliśmy zespół i trzymaliśmy się razem. Im szybciej Mino Raiola zda sobie sprawę, że to sport zespołowy, tym lepiej. Nie chcę tracić na to energii, nie mam zamiaru więcej mówić o agencie Pogby".