Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Tuchel po meczu nie wytrzymał. "Jeśli macie jaja, to zadawajcie takie pytania w szatni"

Thomas Tuchel po wygranym 1:0 meczu Ligi Mistrzów PSG z Lipskiem, musiał najpierw uspokajać jednego ze swych graczy, a potem na konferencji słuchać krytyki dziennikarzy. - Mam przepraszać za tę wygraną? - irytował się. Po kolejnych pytaniach o słabą grę i styl wysłał dziennikarzy do szatni, by zobaczyli martwych graczy.

Angel Di Maria z boiska schodził mocno rozgniewany. Nie tylko dlatego, że PSG grało słabe zawody, ale głównie dlatego, że udział w meczu z RB Lipsk zakończył już w 64. minucie. Decyzją o zmianie Thomasa Tuchela był zaskoczony i zirytowany. Dał to zresztą niemieckiemu szkoleniowcowi odczuć. Jego wyciągniętą na podziękowanie rękę zignorował. Obrażonym krokiem dalej szedł w stronę ławki. Tuchel próbując ratować sytuację, zaczął go przytulać i poklepywać po plecach niczym dziecko, które nie rozumie, dlaczego ktoś zabrał mu cukierka. Neymar i Mbappe z trudem dowiezione zwycięstwo też kończyli oglądać z trybun, chociaż oni zostali zmienieni w ostatnich minutach starcia w Paryżu. Bardziej aktywni wydawali się być zresztą na widowni niż na murawie. Brazylijczyk śmiał się i gadał z Francuzem, a ten wykrzykiwał kolegom na boisku swoje uwagi. Po końcowym gwizdku obaj odetchnęli i poszli cieszyć się do drużyny na murawę.

Zobacz wideo Grosicki: Przeżywam, że nie gram. Sytuacja jest ciężka

"Ten karny był żartem"

Specjalnie nie było się z czego radować. Neymar podczas gry częściej niż błyskotliwe zagrania prezentował irytację i wdawał się w głupie starcia z rywalami. Jedynego gola w meczu strzelił z karnego. Jedenastka była zresztą mocno krytykowana przez przyjezdnych.

Trener Niemców sytuację, po której sędzia odgwizdał faul w polu karnym na Di Marii, określił krótko: Ten karny był żartem.

Julian Nagelsmann nie mógł też zrozumieć, dlaczego po decyzji arbitra rzekomego błędu nie wyprostowali sędziowie wideo. - Jeśli VAR nie służy niczemu, to trzeba z niego zrezygnować. Nie rozumiem, dlaczego to zostało gwizdnięte. Tam nie było żadnego kontaktu między zawodnikami - nie krył oburzenia Niemiec w niemieckim Sky. Jego drużyna o wyrównanie biła się z mistrzem Francji do końca.

"Zawodnicy są martwi"

Gra PSG mimo zwycięstwa została w mediach mocno skrytykowana. Trener Thomas Tuchel podziękował graczom za zaangażowanie i stwierdził na konferencji, że za styl wygranego meczu nie będzie przecież przepraszał. Po spotkaniu nie mógł być zadowolony Mbappe. To był jego ósmy mecz w Lidze Mistrzów bez gola. Te 11 miesięcy mistrza świata bez trafienia prasa chętnie przelicza na minuty i zastanawia się, dlaczego młodzian, który niedawno bił wszelkie rekordy, ma teraz 619 minut strzeleckiej niemocy. Gdy nie błyszczy Mbappe i Neymar PSG działa w trybie słabo naoliwionej maszynki. "Chwiejne zwycięstwo" - opisało mecz "L’Equipe", a "Le Parisien" dodał "Nie ma z czego być dumnym". Lokalny, niemiecki "Leipziger Volkszeitung" żałował porażki ze "zdumiewająco słabym PSG" a "Le Figaro", które jeden ze swoich tekstów zatytułowało "Paryż, tam jest już tylko nicość" starało się wyjaśniać słabą postawę ostatniego finalisty Ligi Mistrzów. Zwróciło uwagę na pomeczowe słowa Marquinhosa: Nie mogliśmy błyszczeć. Jest sporo rzeczy, z których ludzie nie zdają sobie sprawy. Niektórzy w tym meczu grali z bólem, inni z urazami - tak obrońca starał się tłumaczyć fizyczne problemy zawodników PSG.

Fenomenalny gol Bruno Fernandesa w meczu Manchester United 4:1 Basaksehir. Źródło: TwitterFenomenalny gol Bruno Fernandesa w LM. Linijka w nodze [WIDEO]

Na konferencji odniósł się do nich też sam trener, który w pewnym momencie był mocno zirytowany pytaniami dziennikarzy o brak stylu i charakteru drużyny. - Mam wrażenie, że wy ciągle zadajecie te same pytania. Jeśli macie jaja to idźcie i zadajcie je graczom w szatni. Zawodnicy są martwi, dali z siebie wszystko. Mam dość odpowiadania na wasze wielkie oczekiwania - burknął Tuchel. Podczas swojej pracy w PSG już kilka razy opisując poświęcenie czy pomeczowe zmęczenie swych graczy używał słów, że ci "padli" czy "umarli". Kolejny mecz na odrodzenie w Lidze Mistrzów łatwy nie będzie. Paryżanie na początku grudnia zagrają z Manchesterem United.