Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Henry ocenił zachowanie Lionela Messiego w trakcie meczu LM. "Śmieję się"

Leo Messi był krytykowany za to, jak spacerował po boisku w czasie meczu Ligi Mistrzów Barcelona - Dynamo Kijów (2:1). W obronę wziął Messiego Thierry Henry, jego były kolega klubowy z Barcelony.

W czasie środowego meczu Ligi Mistrzów kamery pokazywały Leo Messiego, który spacerował po boisku, nie atakował rywali i był niezainteresowany grą. Argentyńczyk pozwalał, by rywale rozgrywali piłkę kilka metrów obok niego. Messi nigdy nie należał do najwięcej biegających w zespole Barcelony, ale w obliczu słabej formy drużyny z Katalonii otrzymał sporą krytykę za to, jak zachowywał się w starciu z ukraińską ekipą.

Zobacz wideo Tak Bayern pokonał w hicie Borussię Dortmund!:

Thierry Henry stanął w obronie Messiego

Messiego broni Thierry Henry. Francuz udzielił wywiadu dla podcastu CBS Sports Que Golazo. - Tak, może w jednym meczu jest zmęczony i co z tego? Mówimy o gościu, który strzelił więcej goli, niż rozegrał spotkań. Ludzie zapominają, że nie jesteśmy maszynami - przekonuje Henry.

- Zostawmy go w spokoju. Bo gdy nie będzie go na boisku, wszyscy będziemy płakać. Grałem z Leo, to nie jest facet, którego trzeba atakować. Nie rozumiem tego. Czasami czepiają się go tylko dla samego czepiania - dodał Francuz, który grał w katalońskiej drużynie w latach 2007-2010. W 80 meczach strzelił 35 goli. 

Joshua Kimmich leży na murawie"Bild" zdradza, co Kimmich powiedział kolegom w szatni Bayernu Monachium

- Messi zrobił tyle dla Barcelony, że nie ma sobie równych. Nie pojmuje, gdy ludzie kwestionują jego zaangażowanie. Mnie też się zdarzało przechodzić obok piłki, gdy rozgrywano ją obok. To nie dlatego, że mi się nie chciało. Czasem byłem zmęczony. Gdy słyszę, że ktoś podważa zaangażowanie Messiego, to się z tego śmieję. Ludzie zapominają, że dopiero co grał w meczach reprezentacji w Ekwadorze i Boliwii. Jak można kwestionować jego zaangażowanie? Dla mnie to śmieszne - twierdzi Henry.

Debiut Roberta Gumnego w AugsburguRobert Gumny nie wykorzystał szansy. Rafał Gikiewicz zły na kolegów

Messi do tej pory grał w tym sezonie w każdym spotkaniu od pierwszej minuty. Trener Barcelony Ronald Koeman dopiero w sobotę zdecydował się nie wystawiać go w pierwszym składzie na mecz z Betisem w LaLiga. Argentyńczyk wszedł w drugiej połowie, a wicemistrzowie Hiszpanii wygrali 5:2. 

- Nie patrzę na to, ani się tym nie interesuję, bo wiem, że jego zaangażowanie jest odpowiednie. Jeśli chcecie tworzyć kontrowersje, to wasz problem, ja się do tego nie mieszam - tak Koeman skomentował pojawiające się w internecie filmiki pokazujące Leo Messiego, który spacerował na murawie w trakcie meczu Ligi Mistrzów z Dynamem Kijów.