Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lewandowski znów strzela! Bayern remisował do 79. minuty. A potem szok!

Bayern Monachium rozgromił Salzburg 6:2 w meczu 3. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów, choć do 79. minuty Niemcy remisowali z Austriakami 2:2. Dwa gole, swoje pierwsze w tej edycji LM, zdobył Robert Lewandowski.
Zobacz wideo Grosicki wróci do Ekstraklasy? "Jeden klub w Polsce stać na Grosickiego. Rozmowy już były" [SEKCJA PIŁKARSKA #70]

Choć to Bayern był zdecydowanym faworytem, mecz lepiej rozpoczęli gospodarze. Austriacy od pierwszego gwizdka rzucili się do ataku i już w 4. minucie objęli prowadzenie po strzale Mergima Berishy. Co więcej, Salzburg po tym trafieniu wcale nie zamierzał się cofać i bronić korzystnego wyniku. Zespół trenera Jessego Marscha zakładał wysoki pressing i szukał kolejnych szans na bramki, podobnie zresztą jak Bayern, dzięki czemu mecz był bardzo otwarty.

Z tej wymiany ciosów w lepszym stanie wyszli jednak Bawarczycy. Najpierw w 21. minucie po faulu na Thomasie Muellerze Bayern wywalczył rzut karny, który pewnym strzałem na gola zamienił Robert Lewandowski (było to pierwsze trafienie Polaka w tej edycji Ligi Mistrzów), a tuż przed przerwą po zagraniu Niemca piłkę do własnej bramki skierował Rasmus Kristensen. Salzburg przez cały ten czas groźnie kontratakował, ale bardzo często Austriakom brakowało dobrego ostatniego podania.

Drugą połowę gospodarze rozpoczęli podobnie jak pierwszą, ale tym razem nie przełożyło się to na szybkie zdobycie bramki. Najbliżej tej sztuki był w tym fragmencie meczu kilkadziesiąt sekund po wznowieniu gry Enock Mwepu. Jego mocny strzał w kierunku dalszego słupka kapitalnie wybronił jednak Manuel Neuer.

Mecz po zmianie stron wciąż był bardzo intensywny i toczył się w zasadzie od jednego pola karnego do drugiego. Kilka minut przed drugim golem dla Salzburga w świetnej sytuacji Cicana Stankovicia nie zdołał pokonać Serge Gnabry, a chwilę później Kinglsey Coman trafił w poprzeczkę. Więcej spokoju w szesnastce rywala zachował za to w 66. minucie Masaya Okugawa. Wprowadzony na boisko zaledwie 60 sekund wcześniej piłkarz Salzburga już przy pierwszym kontakcie z piłką strzelił gola, wykorzystując wcześniejszą stratę Roberta Lewandowskiego na własnej połowie.

Asysta BarelliPięć goli w hicie Ligi Mistrzów! Real Madryt wreszcie wygrywa! Cudowna asysta

Choć Salzburg imponował odwagą i otwartą grą z Bayernem, zapłacił za to w końcówce najwyższą cenę. W ostatnim kwadransie meczu Bawarczycy podkręcili tempo i wypunktowali wyraźnie zmęczonych Austriaków. Między 79. a 92. minutą Cican Stanković aż czterokrotnie musiał wyciągać piłkę z bramki. Do siatki kolejno trafiali Jerome Boateng, Leroy Sane, Lewandowski (po raz drugi) i Lucas Hernandez.

Po 3. serii gier Bayern prowadzi w grupie z kompletem punktów (9), drugie jest Atletico (4 pkt), które we wtorek zremisowało 2:2 z zajmującym 3. miejsce Lokomotiwem Moskwa (2 pkt), a stawkę zamyka z jednym "oczkiem" Salzburg.