Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Media oceniły Szczęsnego. Polak wśród najlepszych mimo porażki z Barceloną

Juventus przegrał z FC Barceloną 0:2 w środowym meczu Ligi Mistrzów. Zagraniczne media są jednak zgodne, Wojciech Szczęsny był jednym z niewielu piłkarzy, którzy nie zawiedli. - Już przed meczem wiedział, co musi robić - pisze SportMediaset.

Wojciech Szczęsny zbiera dobre recenzje po meczu Juventusu z FC Barceloną, przegranego 0:2 przez mistrzów Włoch. Polski bramkarz nie miał wiele do powiedzenia przy bramkach Ousmane'a Dembele i Leo Messiego i jest nazywany jednym z niewielu piłkarzy, którzy w tym spotkanie nie zawiedli. Polak popisał się też kilkoma ładnymi interwencjami. I bardzo efektownie powstrzymał strzał m.in Antoine'a Griezmanna.

Zobacz wideo Kulusevski uratował Juventus. Zatańczył z rywalem

Manchester United rozgromił RB Lipsk! Jeden z półfinalistów LM odpadnie w fazie grupowej? [SYTUACJA]Manchester United rozgromił RB Lipsk! Jeden z półfinalistów LM odpadnie w fazie grupowej? [SYTUACJA]

Zagraniczne media oceniły Wojciecha Szczęsnego

Goal.com przyznaje mu notę 6,5 i pisze, że Szczęsny nie miał wiele do powiedzenia przy pierwszym golu. Później grał z wielką odwagą i jakością ratując to, co było do uratowania. Na podobną notę zasłużyli tylko Danilo i pechowiec Alvaro Morata, który zdobył trzy gole i żaden nie został zaliczony.

Calciomercato.com również przyznało Szczęsnemu ocenę 6,5. - Nie miał żadnych szans przy rykoszecie. Potem był na posterunku. Niesamowite było to, jak pod koniec pierwszej połowy obronił strzały Dembele i Griezmanna - piszą. Tuttomercatoweb również przyznaje Polakowi dał ocenę 6,5. Portal nazywa go bohaterem pierwszej połowy w drużynie Juventusu. A taką samą notę dostał jedynie Alvaro Morata. 

Ousmane Dembele strzela, Barcelona wygrywa z JuventusemJuventus strzelił trzy gole, Barcelona dwa, ale to goście wygrali hit LM! Szczęsny bez szans

Nieco niżej Szczęsnego ocenił portal SportMediaset. Polak dostał od nich szóstkę. - Przed rozpoczęciem meczu już wiedział, co będzie go czekać. Gdy by potrzebny, to zawsze zaliczał dobre interwencje.

Szalony mecz w Turynie

Środowe spotkanie lepiej rozpoczęła Barcelona. I już w 14. minucie objęła prowadzenie. Leo Messi zagrał długą piłkę od Ousmane Demebele, który strzelił zza pola karnego. Wojciech Szczęsny nie miał szans na skuteczną interwencję, bo piłka, po drodze, dotknęła jeszcze Federico Chiesy i zmieniła tor lotu. W 55. minucie Federico Chiesa dośrodkował w pole karne, a akcję zamykał Juan Cuadrado, który nożycami dograł do Alvaro Moraty. Hiszpan pokonał Neto, ale z gola się nie cieszył, wpierw spojrzał na arbitra. Sędzia Danny Makkelie, poczekał na sygnał z wozu VAR i po konsultacjach gola nie uznał. To była trzecia nieuznana bramka Moraty w tym meczu, a już piąta w sezonie. W starciu z Barceloną dwukrotnie został przyłapany na minimalnym spalonym, a raz dotknął piłki ręką. Pod koniec meczu drugą żółtą kartką został ukarany Merih Demiral, a Barcelona powiększyła przewagę. Federico Bernadeschi sfaulował w polu karnym rywala, a jedenastkę na gola zamienił Leo Messi.