Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekspert chce rewolucji w Lidze Mistrzów. "To byłoby bardziej ekscytujące"

Dziennikarz "Die Zeit" Oliver Fritsch w artykule "Mały krok w kierunku większej sprawiedliwości w piłce nożnej" proponuje, by w fazie grupowej Ligi Mistrzów najsilniejsze drużyny nie były rozstawione. - To byłoby narzędzie sprawiedliwej redystrybucji dóbr - przekonuje.

Wróciła Liga Mistrzów. Dla jednych najlepsze i najciekawsze rozgrywki piłkarskie na świecie, dla innych najnudniejsze i najbardziej przewidywalne. Faktem jest, że od lat można domyślać się, które zespoły znajdą się w decydującej fazie LM. Zwykle to ktoś z grona: Barcelona, Real Madryt, Manchester City, Bayern Monachium, Atletico Madryt, Juventus, Chelsea, Liverpool, Manchester United i PSG. Wyjątki zdarzają się rzadko i dlatego są tak dobrze pamiętane, jak np. Ajax Amsterdam z sezonu 2019/2020 czy RB Lipsk i Lyon z ostatniej edycji.

Zobacz wideo Domenech o Lewandowskim: Powinien mieć szanse na Złotą Piłkę

Bez rozstawień w losowaniu LM?

Dziennikarz "Die Zeit" Oliver Fritsch proponuje zmianę w Lidze Mistrzów, która mogłaby diametralnie odmienić nie tylko te rozgrywki, ale i cały futbol. Fritsch postuluje, by w losowaniu fazy grupowej LM zrezygnować z systemu rozstawień. Dziś jest tak, że przed losowaniem 32 drużyny dzielone są na cztery koszyki. Do pierwszego koszyka trafiają te najlepsze według rankingu. Nie mogą trafić na siebie w fazie grupowej.

Niemiecki dziennikarz proponuje, by nie było rozstawień i koszyków. Dzięki temu możliwe byłoby wylosowanie np. takiej grupy: Bayern Monachium, Juventus, PSG, Barcelona. - Rozstawienie sprawia, że faza grupowa Ligi Mistrzów jest nudna i zbędna. Zapewnia przywileje dla dużych i bogatych klubów, w tym finansowe. W każdej z ośmiu grup istnieje jasna hierarchia. Niespodzianki są prawie niemożliwe, awans faworytów jest praktycznie gwarantowany, a wraz z nim wysokie nagrody - przekonuje Fritsch.

Niemiec twierdzi, że skoro od lat trwają dyskusje o reformach w zakresie dystrybucji pieniędzy z praw telewizyjnych, to "dziwne, że nikt nie podejmuje tematu rozstawień". Usunięcie ich na dłuższą metę miałoby zmienić Ligę Mistrzów na lepszą. 

Liga Mistrzów a inne rozgrywki

Rozstawienia są znane także w innych rozgrywkach: przy losowaniu piłkarskich mistrzostw świata, mistrzostw Europy albo w turniejach tenisowych. Fritsch przekonuje, że nigdzie nie ma to takiego wpływu ekonomicznego, jak w Lidze Mistrzów. Za zwycięstwo w fazie grupowej UEFA wypłacała w zeszłym sezonie 2,7 mln euro, 900 tys. za remis, a 9,5 mln za wyjście z grupy. - Premie w innych rozgrywkach i sportach indywidualnych nie zmieniają znacząco rywalizacji sportowej. Fakt, że Rafael Nadal zarobił 1,6 miliona euro za wygranie French Open nie uczyni go lepszym tenisistą. Nawet 25 milionów euro, które FIFA wypłaciła Niemieckiemu Związkowi Piłki Nożnej za mistrzostwo świata w 2014 roku nie wzmocniło reprezentacji Niemiec - przekonuje dziennikarz "Die Zeit". Ci, którzy nie grają w europejskich pucharach, tracą dystans do tych, którzy są stałymi bywalcami w Europie.

Bez rozstawień w losowaniu LM największe kluby mogłyby wpaść na siebie już w grupie. Wtedy kilka z nich odpadłoby przed fazą play-off. Na dłuższą metę mogłoby to doprowadzić do wyrównania szans. - Byłoby to narzędzie sprawiedliwej redystrybucji dóbr - twierdzi Fritsch.

Niemieckiemu dziennikarzowi można zarzucić, że prawdziwa Liga Mistrzów zaczyna się tak naprawdę dopiero od 1/8 finału. Lepiej, by wśród tych 16 drużyn, były te najmocniejsze, a nie jakieś przypadkowe. Nikt nie chce, by w 1. rundzie Roland Garros Rafael Nadal spotkał się z Novakiem Djokoviciem, a w finale grali anonimowi zawodnicy. - Słuszna uwaga. Ale bez rozstawień prawdziwa Liga Mistrzów rozpoczęłaby się już w fazie grupowej, co byłoby bardziej ekscytujące niż obecny stan - kończy Fritsch.

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl

Przeczytaj też: